Pasteryzacja

Wspomniałem poprzednio, że zamierzam poddać część moich tegorocznych słodkich cyderków pasteryzacji, żeby je ustabilizować jak już osiągną wystarczający poziom nagazowania.

Już pobieżne rozeznanie tematu utwierdziło mnie w przekonaniu, że jestem na właściwym tropie: pasteryzacja jest sprawdzonym i popularnym sposobem na utrwalanie cydrów zawierających dowolną ilość cukru, i to zarówno tych gazowanych jak i nie. Czytaj dalej

Sposoby na słodycz

Powoli, w wolnych chwilach, rozpracowuję o co chodzi z pasteryzacją. I jak najprościej się do tego zabrać w domowych warunkach. Temat okazał się nieco bardziej czasochłonny niż się początkowo spodziewałem, choć na szczęście koniec majaczy już gdzieś na horyzoncie. Zanim się tą wiedzą podzielę, pozostało mi jeszcze sprawdzić teorię w praktyce.

W międzyczasie, trochę przy okazji, zrobiłem krótki przegląd różnych sposobów na zrobienie słodkiego cydru, najlepiej gazowanego. Wygląda na to, że moje preferencje zaczęły powoli dryfować w kierunku cydrów „nie całkiem wytrawnych” 🙂

Czytaj dalej

Złe drożdże

Czytając swego czasu tę książkę, natknąłem się na ciekawą wzmiankę dotyczącą użycia do fermentacji cydru „złych” drożdży, konkretnie szczepów Brettanomyces.

Do tej pory te drożdże występowały w mojej świadomości głównie w kontekście mikroorganizmów, których zasadniczo należy unikać, ponieważ ich obecność jest źródłem nieprzyjemnych aromatów (zapach obejścia, końskiego potu, skóry, etc.) – a tu proszę, ktoś celowo używa ich do fermentacji!

Opis brzmiał dość zachęcająco, a ponieważ nie sądzę żebym miał wcześniej (nie)przyjemność przekonać się na własnym nosie/podniebieniu co konkretnie znaczą powyższe określenia, przy czym bardzo mnie interesuje na ile te niuanse faktycznie bywają wyczuwalne – naturalnie postanowiłem spróbować 🙂

Czytaj dalej