Francuskie jabłka na cydr

Wprawdzie cydr można robić z różnych odmian jabłek, jednak nic nie może się równać z cydrem zrobionym z odmian typowo “cydrowych”. Jeśli miałem co do tego jakiekolwiek wątpliwości wcześniej, wszystkie rozwiał zeszłoroczny cydr, pierwszy zrobiony w całości z takich właśnie jabłek. Taki cydr to jest jednak zupełnie inna liga. Pisałem o nim tutaj.

To doświadczenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że o ile bardzo dużo można osiągnąć warsztatem i cierpliwością, o tyle jest pewna granica, której nie da się przekroczyć bez odpowiednich jabłek. Tak więc, w tym roku – jak co roku – zasadziłem kolejne cydrowe jabłonie. Tym razem same francuskie. W końcu muszę mieć z czego robić ten wymarzony francuski cydr! 🙂

Cydrowe jabłka są wyjątkowe, pod wieloma względami. Przede wszystkim zawierają bardzo dużo polifenoli. Polifenole wzbogacają cydr na wielu płaszczyznach: wpływają na smak, wrażenie w ustach, dają strukturę, posmak oraz kolor. Niektóre związki polifenolowe są również tak zwanymi prekursorami aromatów – to znaczy same w sobie nie mają zapachu, ale stanowią fundament, na bazie którego, w trakcie fermentacji i dojrzewania, powstają nowe aromaty; stąd też wiele nuiansów pojawia się w cydrach dopiero z czasem. To właśnie zawartości polifenoli, klasyczne francuskie cydry zawdzięczają to charakterystyczne, trudne do uchwycenia i opisania “coś”.

Część polifenoli, tak zwane “taniny”, odpowiada za gorycz oraz wrażenie ściągania w ustach. Z tego też względu nie są mile widziane w jabłkach przeznaczonych do jedzenia. Nic więc dziwnego, że jabłka z którymi mamy styczność na co dzień, zawierają ich bardzo niewiele: kilka, a w niektórych przypadkach nawet o kilkanaście razy mniej, niż odmiany cydrowe.

Drugą cechą charakterystyczną jabłek cydrowych jest mała zawartość kwasu. Większość odmian typowo cydrowych zawiera go połowę, lub jeszcze mniej, w porównaniu z jabłkami deserowymi. Zdecydowanie ułatwia to odpowiednie zbalansowanie cydru, bo w przypadku zbyt małej zawartości kwasu zawsze można dodać trochę soku z kwaśnej odmiany, podczas gdy odkwaszanie nie jest już takie proste.

Wiele cydrowych odmian zawiera też bardzo dużo cukru. Choć akurat cukier nie jest tutaj żadnym wyznacznikiem tego czy jabłko jest, lub nie jest, “cydrowe”.

Odmiany cydrowe oczywiście różnią się między sobą. Niektóre zawierają mniej polifenoli, inne nieco więcej, podobnie jest z kwasem. Żeby można się było łatwo zorientować z jakim konkretnie jabłkiem mamy do czynienia, odmiany cydrowe dzieli się na kilka rodzajów. Ze względu na zawartość polifenoli, jabłka dzieli się na gorzkie (dużo polifenoli) oraz nie-gorzkie (mniej, choć przeważnie i tak sporo więcej niż w odmianach deserowych). A ze względu na zawartość kwasu: na słodkie (mało kwaśne) oraz kwaśne (odpowiadające odmianom deserowym). Określenie “słodkie” jest tutaj nieco mylące, bo tak na prawdę nic nie mówi o zawartości cukru – ale tak się utarło i już.

Francuska klasyfikacja odmian cydrowych przedstawia się następująco:

https://projektcydr.pl/wp-content/uploads/2020/03/j_fr_3.png

Dobry francuski cydr ma ~2-3g/l polifenoli oraz ~4g/l kwasu (lub nieco mniej).

Większość tradycyjnych cydrowych odmian należy do jednej z trzech pierwszych grup. Ich udział w typowym francuskim cydrze jest następujący:

10% gorzkie, 40% słodko-gorzkie, 40% słodkie, 10% kwaśne/kwaskowe

Jabłka gorzkie i słodko-gorzkie dają cydrowi główną treść. Jabłka słodkie wnoszą dodatkowe aromaty. Udział odmian kwaśnych w cydrach francuskich jest niewielki i ma na celu zasadniczo jedynie regulację zawartości kwasu. Nic więc dziwnego, że robiąc cydr z jabłek deserowych (czyli kwaśnych), nie da się osiągnąć czegoś, co byłoby chociaż odlegle zbliżone do stylu francuskiego!

Francuskie odmiany

We Francji cydr robi się od niepamiętnych czasów. Tradycja cydrowa najsilniej zakorzeniona jest w dwóch regionach na północy kraju: w Normandii i Bretanii. To stamtąd pochodzi większość typowo cydrowych odmian.

Ilość różnych francuskich odmian przeznaczonych “na cydr” jest imponująca. Najważniejsze zebrane są w pomologii Boré i Fleckinger, która liczy sobie prawie 800 stron i podaje szczegóły dotyczące kilkuset (!) takich odmian.

Początkowo trudno się w tym połapać, ale z czasem, z pomocą innych książek oraz materiałów udostępnianych przez Francuski Instytut Cydrowniczy, udało mi się zawęzić listę do kilkunastu najbardziej “sztandarowych”:

Podane w tabelce liczby to wartości uśrednione, więc nie należy spodziewać się w praktyce idealnie takich wartości. Odchylenia od średniej bywają czasem dość spore – wpływa na nie wiele czynników: stanowisko, pogoda w danym roku, techniki sadownicze, wielkość a nawet wiek drzewka. Np. zawartość tanin zwiększa się wraz z wiekiem i rozwojem systemu korzeniowego drzewa – podobno do rozwinięcia “pełnej” taniczności potrzeba około 7 lat (!). Ale nie zmienia to faktu, że gorzka odmiana zawsze da gorzkie owoce – choć co roku może to być niego inna goryczka.

Jak można zauważyć, większość z tych jabłek dojrzewa w październiku lub nawet w listopadzie. Zgadza się to z powszechną opinią, że najlepsze na cydr są jabłka późne, lub wręcz bardzo późne. Podane przedziały pokazują kiedy dane jabłka osiągają dojrzałość na tyle, że można je zerwać z drzewa (d), oraz kiedy można z nich robić cydr (c) – jak wiadomo, jabłka na cydr muszą trochę poleżeć. Zastanawia mnie jak te odmiany zachowają się w naszym klimacie. Z październikowymi jabłkami nie powinno być problemu – w podobnym terminie dojrzewa np. Idared, którego w Polsce hoduje się bardzo dużo. Pytanie czy listopadawe odmiany zdążą dojrzeć? Pożyjemy, zobaczymy..

Cydrowe odmiany zdają się również dość późno rozpoczynać wegetację. Patrząc po moich cydrowych drzewkach, pierwsze listki zaczynają pojawiać się dopiero pod koniec kwietnia, kiedy inne jabłonie już dawno ruszyły. Przekłada się to siłą rzeczy na dość późny termin kwitnienia tych odmian:

Termin kwitnienia jest o tyle istotny, że zdecydowana większość z nich nie może zapylać się własnym pyłkiem, więc potrzebują sąsiada, który kwitnie w tym samym czasie. Nie musi to być dokładnie ten sam moment, ale okresy rozkwitu powinny zachodzić na siebie przynajmniej przez kilka dni. Odmiany zaznaczone na szaro są całkowicie bezpłodne, to znaczy ich pyłek nie zapyla innych drzew.

Oczywiście zarówno terminy dojrzewania jak i kwitnienia są orientacyjne i mogą się różnić, w zależności od konkretnego sezonu i lokalnych warunków.

Część z tych odmian udało mi się kupić na gb-online.co.uk w zeszłym roku, część ściągnąłem w tym roku z Francji, za pośrednictwem fruitiers.net. I co najlepsze: wygląda na to, że wszystkie się przyjęły! Teraz pozostaje tylko czekać aż podrosną i zaowocują. Jakie było to słowo na “c” – ciągle zapominam – “cierpliwość” ? 😉

Poniżej zebrałem na ich temat trochę informacji. Korzystałem z kilku źródeł: przede wszystkim ze wspomnianej powyżej pomologii, materiałów Francuskiego Instytutu Cydrowniczego (tutaj), książek o cydrze, oraz posiłkowałem się Pomiferous. Myślę, że udało mi się uchwycić kluczowe cechy każdej odmiany – na ile ta teoria potwierdzi się w praktyce, przekonam się za kilka lat… 🙂

Bedan

  • Cukier: SG 1,059 / Brix 14,4
  • Kwas: 1,5 g/l
  • Polifenole: 2,3 g/l

Tradycyjna francuska słodko-gorzka odmiana, znana i ceniona od czasów średniowiecza. Popularna we wszystkich cydrowych regionach. Uniwersalny składnik klasycznego francuskiego cydru. Można z niej zrobić smaczny jednoodmianowy cydr, o charakterystycznym, goździkowym zapachu, z miękkimi ściągającymi taninami.

Drzewo rośnie silnie i daje duży plon, ale ma dużą skłonność do przemiennego owocowania. Jest mrozoodporne, podatne na parcha i raka, średnio na zarazę ogniową, w małym stopniu na mączniaka. Ma duże zapotrzebowanie na magnez.

Owoce małe-średnie, zielone, z delikatnym rumieńcem od słońca. Miąższ biały, twardy, niezbyt soczysty, aromatyczny, z wyczuwalną goryczką. Sok początkowo bardzo ciemny, ale jaśniejący podczas fermentacji.

Kwitnie w połowie maja. Nie może samo się zapylać, a jego pyłek jest średnim zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają bardzo późno: w drugiej połowie listopada, więc nie jestem pewien czy nasza jesień nie będzie dla nich zbyt krótka. Jabłka dobrze znoszą długie wysładzanie; do cydrowania nadają się pod koniec grudnia lub wręcz w styczniu.

Nie mylić z Bedan des Parts, bo to zupełnie inna odmiana.

Binet Rouge

  • Cukier: SG 1,065 / Brix 16
  • Kwas: 1,8 g/l
  • Polifenole: 2,4 g/l

Tradycyjna słodko-gorzka odmiana z Normandii, która wchodzi m.in. w skład cydrów z kontrolowaną nazwą pochodzenia „Pays d’Auge”. Doskonały materiał na kupaż: wnosi dużo cukru, trochę goryczki i cierpkości oraz intensywny aromat; smakowo podobna do Douce Moën.

Drzewo rośnie słabo, ale plonuje obficie. Ma dużą skłonność do przemiennego owocowania. Jest mrozoodporne, podatne na zarazę ogniową, średnio na mączniaka, w małym stopniu na parcha i raka. W owocach młodych drzew może występować szklistość miąższu, powodująca wewnętrzną zgniliznę.

Owoce małe, okrągłe, o nieco spłaszczonym kształcie. Miąższ żółtawy, twardy, niezbyt soczysty, wyraźnie słodki, o bogatym bukiecie, z lekko wyczuwalną goryczką. Sok intensywnie pachnący, o ładnym, bursztynowym kolorze i stosunkowo niewielkiej zawartości azotu, przez co dobrze nadaje się na naturalnie słodki cydr.

Kwitnie w połowie maja. Nie może samo się zapylać, ale jest za to doskonałym zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają w drugiej połowie października. Jabłka nie przechowują się zbyt dobrze – do robienia cydru gotowe są po około trzech tygodniach, z początkiem listopada.

Bisquet

  • Cukier: SG 1,047 / Brix 11,6
  • Kwas: 2,1 g/l
  • Polifenole: 2,12 g/l

Odmiana słodko-gorzka, pochodząca z kraju Basków na północy Hiszpanii, skąd zawędrowała do Francji i zyskała popularność w Normandii. Ceniona ze względu na bardzo intensywny aromat. Wymaga zmieszania z bogatszymi w cukier odmianami.

Drzewo rośnie umiarkowanie silnie, dobrze owocuje, przeważnie co rok. Brak informacji o mrozoodporności, więc biorąc pod uwagę pochodzenie, istnieje ryzyko że może nie sprawdzić się w naszym klimacie – zobaczymy. Podatna na zarazę ogniową i parcha (szczególnie w wilgotne lata), mało podatna na mączniaka.

Owoce średnio-duże, szaro-żółte, z pomarańczowym rumieńcem od słońca, często z czerwonawo-brązowymi plamami. Miąższ biały, bardzo aromatyczny. Sok mało wybarwiony, o małej zawartości cukru.

Kwitnie na początku maja. Nie może samo się zapylać, ale jest dobrym zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają w drugiej połowie października, na cydr gotowe są po kilkutygodniowym wysładzaniu.

Clos Renaux

  • Cukier: SG 1,054 / Brix 13,4
  • Kwas: 2,5 g/l
  • Polifenole: 2,2 g/l

Odmiana odkryta w Normandii w 1930r. Uznawana za słodką, choć na niektórych stanowiskach może być słodko-gorzka.

Drzewo rośnie silnie, wyrasta na duże, bardzo rozgałęzione. Owocuje przemiennie. Brak informacji o mrozoodporności. Podatne na zarazę ogniową, średnio na raka, w małym stopniu na parcha i mączniaka.

Owoce średnio-duże, w kolorze żółto-zielonym, z ceglanym rumieńcem od nasłonecznionej strony, delikatne. Miąższ biały, miękki, soczysty, słodki, pozbawiony kwaskowatości, z bardzo lekką, niezbyt wyczuwalną goryczką. Sok niezbyt wybarwiony.

Kwitnie w połowie maja. Nie może samo się zapylać i jest średnim zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają w drugiej połowie października, można z nich robić cydr w listopadzie.

Douce Coët Ligné

  • Cukier: SG 1,053 / Brix 13,2
  • Kwas: 1,9 g/l
  • Polifenole: 1,8 g/l

Odmiana słodka wywodząca się z Bretanii, odkryta ~1800r., obecnie powszechna we wszystkich cydrowych regionach we Francji.

Drzewo średnich rozmiarów, wcześnie wchodzi o okres owocowania, daje duże plony, owocuje przemiennie. Gałęzie mogą wymagać podpierania. Brak informacji o mrozoodporności. Średnio podatne na zarazę ogniową, raka i mączniaka, mało na parcha. Ma duże zapotrzebowanie na potas.

Owoce duże, ordzawione, zielono-żółte przechodzące w żółto-czerwone przy dobrym nasłonecznieniu. Zarówno miąższ jak i sok są bardzo słodkie i pozbawione kwaskowatości, niezbyt aromatyczne. Sok niezbyt wybarwiony, o stosunkowo małej zawartości azotu, co sprzyja uzyskaniu naturalnie słodkiego cydru.

Kwitnie z początkiem maja. Nie może samo się zapylać i jest średnim zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają w pierwszej połowie października, można z nich robić cydr już pod koniec miesiąca, lub z początkiem listopada.

Douce Moën

  • Cukier: SG 1,063 / Brix 15,4
  • Kwas: 2,1 g/l
  • Polifenole: 2,4 g/l

Tradycyjna słodko-gorzka odmiana, pochodząca z Bretanii, gdzie została odkryta pod koniec XVIIIw. Obecnie bardzo popularna we wszystkich cydrowych regionach Francji. Doskonały materiał na wysokiej jakości cydr, o ładnym kolorze i delikatnej goryczce.

Drzewo rośnie silnie, wcześnie wchodzi w fazę owocowania, choć wykazuje skłonność do owocowania co drugi rok. Brak informacji o mrozoodporności. Podatne na zarazę ogniową, średnio również na parcha, raka i mączniaka. Źle znosi cięcia w lecie oraz braki wody, reagując na stres utratą plonów.

Owoce średnie, złote z czerwonym rumieńcem, z ordzewieniem w okolicy ogonka. Sok silnie wybarwiony, aromatyczny, z goryczką.

Kwitnie z początkiem maja. Nie może samo się zapylać, ale jest dobrym zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają w pierwszej połowie października, można z nich robić cydr już pod koniec miesiąca, lub z początkiem listopada.

Fréquin Rouge

  • Cukier: SG 1,068 / Brix 16,5
  • Kwas: 2,4 g/l
  • Polifenole: 5,1 g/l

Tradycyjna gorzka odmiana, pochodząca prawdopodobnie z Normandii, ale obecnie popularna we wszystkich cydrowych regionach Francji. Jabłka “Fréquin” występują w wielu wariantach, m.in. Fréquin Rouge Petit, ale różnią się one nieistotnymi dla cydru niuansami – łączy je bardzo duża zawartość cukru oraz imponująca ilość polifenoli.

Drzewo rośnie silnie i wysoko, owocuje obficie, ale co drugi rok. Jest mrozoodporne, średnio podatne na parcha, w małym stopniu na mączniaka, raka i zarazę ogniową.

Owoce średnie, żółte z różowo-czerwonym prążkowaniem. Miąższ biały, delikatny, suchy, bardzo aromatyczny. Sok o głębokim ciemnym kolorze. Wyraźnie taniczny, o dobrej strukturze, z wyraźną, utrzymującą się goryczką. Cydr z nutami goździków i gałki muszkatołowej oraz dymu i skóry.

Kwitnie w pierwszej połowie maja. Nie może samo się zapylać i jest średnim zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają z początkiem października i po kilku tygodniach nadają się na cydr.

Jacques Lebel

  • Cukier: SG 1,045 / Brix 11,2
  • Kwas: 5,8 g/l
  • Polifenole: 0,98 g/l

Kwaśna odmiana, wyhodowana we Francji w pierwszej połowie XIXw. Z czasem trafiła do Polski, gdzie znamy ją pod nazwą Jakub Lebel, lub po prostu Jakubek. Obecnie zaliczamy do tak zwanych “starych odmian”. Zamieściłem ją tutaj, żeby pokazać jak takie “stare” odmiany wypadają na tle jabłek typowo cydrowych.

Dobra odmiana deserowa, używana również jako dodatek do cydrów. Jako jabłko deserowe wyróżnia się delikatnym korzennym aromatem oraz rzadko spotykaną w jabłkach do jedzenia goryczką, którą zawdzięcza ponadprzeciętnej (jak na jabłko deserowe) zawartości polifenoli. W cydrze stosowana głównie w celu regulacji (podniesienia) kwasowości. W porównaniu z typowo cydrowymi odmianami, polifenoli ma niewiele.

Drzewo rośnie silnie, zaczyna owocować wcześnie. Plonuje obficie, dość regularnie. Wytrzymałe na mróz, ale niezbyt odporne na parcha.

Owoce stosunkowo duże, zielonkawo-żółte, z pomarańczowo-czerwonym, prążkowanym rumieńcem. Miąższ żółtawy, luźny, soczysty, kwaskowo-słodki, nieco korzenny, przeważnie z delikatną goryczką.

Kwitnie w drugiej połowie kwietnia. Nie może samo się zapylać i nie zapyla innych drzew. Owoce dojrzewają w drugiej połowie września. Na cydr dobre z początkiem października.

Jeanne Renard

  • Cukier: SG 1,067 / Brix 16,4
  • Kwas: 1,7 g/l
  • Polifenole: 4,2 g/l

Odmiana gorzka, znaleziona w Bretanii i używana głównie w tym regionie. Duża zawartość polifenoli dająca cydrowi treść i strukturę. Samodzielnie daje mocny, (zbyt)ciężki cydr.

Drzewo rośnie silnie, bardzo wzniesione, mało rozgałęzione. Rodzi dużo owoców, choć wykazuje przy tym wyraźną skłonność do przemienności. Mrozoodporne, mało podatne na choroby.

Owoce nieduże, żółte, z dużym prążkowanym rumieńcem i niewielkim ordzawieniem w okolicy ogonka. Dojrzałe szybko opadają. Sok o dużej zawartości cukru, gorzki, nieco ściągający, pełny w smaku, ale mało aromatyczny. Początkowo mało wybarwiony, z czasem nabiera bursztynowej barwy.

Kwitnie wcześnie, w drugiej połowie kwietnia. Nie może samo się zapylać, ale jest dobrym zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają pod koniec października, do cydrowania nadają się na przełomie listopada i grudnia.

Judeline

  • Cukier: SG 1,052 / Brix 12,8
  • Kwas: 5,1 g/l
  • Polifenole: 0,67 g/l

Odmiana kwaśna, nowa, opracowana we Francji w ramach prowadzonego od lat 50. XXw. programu badawczego, nastawionego na stworzenie nowych odmian jabłek, lepiej przystosowanych do wymogów intensywnej produkcji. Wprowadzona na rynek w latach 80. Krzyżówka wszechobecnego Golden Delicious’a z odmianą Priam.

Oprócz Judeline powstały również takie odmiany jak Judor, Judaine, Juliana, Jurella (wszystkie kwaśne) oraz Cidor (gorzka). Początkowo zamysł był taki, że jabłka zaczynające się na “Ju” przeznaczone będą do produkcji soku, zaś jabłka na “Ci” będą na cydr. Ostatecznie wszystkie przyjęły się w cydrownictwie.

Typowa kwaśna odmiana, o niskiej zawartości polifenoli. Służy wyłącznie do regulacji (podnoszenia) kwasowości cydrów. Oprócz tego nic więcej nie wnosi. Zamieściłem ją tutaj jako przykład i punkt odniesienia dla typowo cydrowych odmian, bo mniej więcej takie właśnie parametry mają wszystkie jabłka deserowe, jakie można obecnie kupić w sklepach.

Popularność zawdzięcza temu, że jest łatwa w hodowli m.in.: odporna na choroby, wcześnie zaczyna owocowanie, plonuje obficie i równomiernie, dobrze się prowadzi w gęstych nasadzeniach oraz daje bardzo dobry uzysk podczas tłoczenia.

Kwitnie w drugiej połowie kwietnia. Owoce dojrzewają w pierwszej połowie października. Jest to najwcześniejsza odmiana z rodziny “Ju”. Pozostałe są tak sprytnie dobrane, że dojrzewają kolejno: pod koniec października, w pierwszej oraz drugiej połowie listopada – tak, żeby zawsze, przez cały cydrowy sezon, była pod ręką jakaś kwaśna odmiana.

Kermerrien

  • Cukier: SG 1,064 / Brix 15,7
  • Kwas: 1,5 g/l
  • Polifenole: 4,3 g/l

Tradycyjna gorzka odmiana pochodząca z Bretanii, gdzie została odkryta pod koniec XIXw. Prawdopodobnie siewka którejś z odmian Fréquin. Bardzo popularna i ceniona, używana do produkcji cydrów we wszystkich regionach, w niektórych częściach Bretanii uważana wręcz za podstawową. Wnosi do cydru dużo tanin, przyjemny aromat i nadaje ładny kolor. Dobry materiał na jednoodmianowy cydr, szczególnie dla miłośników nieco bardziej intensywnych smaków.

Drzewo rośnie silnie, z bardzo dużym wigorem szczególnie w pierwszych latach, wcześnie zaczyna rodzić owoce, plonuje dobrze, mało przemiennie. Jest mrozoodporne i mało podatne na choroby. Dobrze rośnie na wszystkich glebach.

Owoce średnie, żółto-czerwone, o nieco wydłużonym stożkowatym kształcie. Miąższ soczysty, gorzki, bardzo aromatyczny. Sok wysokiej jakości, z dużą zawartością cukru, pachnący, umiarkowanie wybarwiony, o stosunkowo niskiej zawartości azotu.

Kwitnie w pierwszej połowie maja. Nie może samo się zapylać i jest średnim zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają z początkiem października. Zawierają dużo nieprzetworzonej skrobi, więc trzeba je dobrze wysłodzić; nie można ich jednak przechowywać zbyt długo. Dojrzałość do robienia cydru osiągają pod koniec miesiąca.

Marie Menard

  • Cukier: SG 1,064 / Brix 15,6
  • Kwas: 2,2 g/l
  • Polifenole: 4,82 g/l

Tradycyjna gorzka odmiana, znaleziona na początku XXw. w Bretanii (regionie Côtes d’Armor), gdzie uchodzi za jedną z podstawowych odmian. Bardzo popularna i polecana do robienia cydrów również w innych regionach. Bogata w cukry i gorzko-ściągające polifenole, które nadają cydrowi treść i ładny kolor. Używana również do produkcji calvadosu.

Drzewo rośnie bardzo szybko, na żyznych glebach trudne do opanowania, warto szczepić na podkładkach o nieco mniejszej sile wzrostu. Owocuje dość skąpo, ale co rok. Brak informacji o mrozoodporności. Mało podatne na choroby.

Owoce dość duże, okrągłe, w ciepło-żółtym kolorze, z paskowanym czerwonym rumieńcem. Miąższ bogaty w cukier, gorzki, intensywnie aromatyczny. Sok ładnie wybarwiony, o przyjemnej strukturze. Cydr z nutami cytrusów.

Kwitnie z początkiem maja. Nie może samo się zapylać i nie zapyla innych drzew. Owoce dojrzewają w pierwszej połowie października. Można z nich robić cydr pod koniec miesiąca lub z początkiem listopada.

Medaille d’Or

  • Cukier: SG 1,059 / Brix 14,5 (SG 1,080 / Brix 19)
  • Kwas: 2,7 g/l
  • Polifenole: 6,4 g/l (10 g/l)

Ciekawa, (bardzo) gorzka francuska odmiana. Znaleziona w 1865 roku jako siewka, popularność zdobyła kilka lat później, wygrywając złoty medal w konkursie na odmianę o największej zawartości cukru: wyciśnięty z niej sok przekroczył SG 1,100 / Brix 24.

Późniejsze badania nad tą odmianą, prowadzone w pierwszej połowie XXw., potwierdziły że jest ona wyjątkowa i zawiera ponadprzeciętną ilość cukru oraz polifenoli, choć jej “osiągi” były bardzo zmienne, uzależnione od konkretnego stanowiska i metody hodowli: raportowane zawartości cukru oscylowały pomiędzy SG 1,060 a 1,100 (średnio 1,080), zaś polifenoli pomiędzy 6 a 20 g/l (średnio 10g/l).

Bardziej współczesne badania pokazują nieco niższe wartości. Pomologia Boré i Fleckinger podaje dla tej odmiany SG 1,058 + 4,4 g/l (ale precyzuje również, że jest to wynik pojedynczego pomiaru), zaś pomologia Liz Copaz, w której zebrane są wyniki badań prowadzonych nad tą odmianą w Anglii, podaje SG 1,059 + 6,4g/l. Wciąż są to imponujące “osiągi”, szczególnie jeśli chodzi o polifenole.

Jest to jedna z niewielu francuskich odmian, która zawędrowała do Anglii (już pod koniec XIXw.) i również tam zyskała popularność. I o ile wśród Francuzów nie są uważana za “pomme complete” (ang. “vintage”), czyli za odmianę, z której można zrobić zbalansowany jednoodmianowy cydr, o tyle anglojęzyczni cydrownicy jak najbardziej ją za taką uważają. Co ciekawe, jej sława dotarła również co Polski: wzmianki o niej pojawiają się w XIXw. literaturze, gdzie jest podawana jako przykład odmiany doskonałej na jabłecznik! Cydr zrobiony z Medaille d’Or jest mocny, intensywny, o pełnej tanicznej strukturze i owocowym aromacie.

Drzewo niezbyt duże, o mocno zagęszczonej koronie. Drewno kruche, podatne na złamania. Plonuje dość obficie, choć przemiennie. Mrozoodporne, podatne na zarazę ogniową, mało podatne na parcha.

Owoce okrągłe, małe, złote, ordzawione. Być może właśnie wyglądowi owoców, a nie złotemu medalowi zdobytemu na początku kariery, zawdzięcza zwoją nazwę. Miąższ biały, miękki, mało soczysty, bardzo cierpki (ściągający). Sok bardzo słodki, o owocowym aromacie, mało wybarwiony.

Późno rozpoczyna wegetację, kwitnie w połowie maja. Źródła nie są zgodne co do tego czy może zapylać się własnym pyłkiem, według niektórych tak. Owoce dojrzewają z początkiem listopada, na cydr nadają się pod koniec miesiąca, nie przechowują się zbyt dobrze.

Muscadet de Dieppe

  • Cukier: SG 1,057 / Brix 14,1
  • Kwas: 2,1 g/l
  • Polifenole: 2,5 g/l

Stara odmiana, słodko-gorzka, znana i wykorzystywana do robienia cydru co najmniej od połowy XVIII w. Rekomendowana do produkcji cydrów normandzkich. Stosunkowo wczesna, jak na odmiany cydrowe. Daje złożony, owocowy cydr, o nieco cierpkim (ściągającym) smaku oraz ładnym bursztynowym kolorze, z nutami miodu, bananów i orzechów. Można z niej robić jednoodmianowy cydr, choć jeszcze lepiej sprawdza się jako element kupażu.

Drzewo rośnie silnie, plonuje obficie, ale ma skłonność do przemienności. Mrozoodporne, średnio podatne na mączniaka, mało podatne na parcha, raka i zarazę ogniową.

Owoce małe do średnich, żółto-złote, z delikatnym rumieńcem od nasłonecznionej strony. Miąższ słodki i aromatyczny, nieco korzenny. Sok o bursztynowym kolorze, o umiarkowanej zawartości polifenoli, nieco cierpki.

Kwitnie wcześnie: w drugiej połowie kwietnia. Nie może samo się zapylać, ale jest dobrym zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają również wcześnie, jak na odmiany cydrowe: w drugiej połowie września. Przechowują się dobrze, można z nich robić cydr w październiku.

Noel des Champs

  • Cukier: SG 1,052 / Brix 12,8
  • Kwas: 1,5 g/l
  • Polifenole: 2,3 g/l

Tradycyjna słodko-gorzka odmiana, typowa dla regionu Normandii, ceniona ze względu na aromat. Dobry składnik wieloodmianowego cydru. Podobnie jak inne „normandzkie klasyki”, wykorzystywana jest również do produkcji calvadosu.

Drzewo wcześnie wchodzi w okres owocowania. Jest mrozoodporne, podatne na zarazę ogniową, średnio na mączniaka i raka, w małym stopniu na parcha.

Owoce nieduże, żółto-zielonkawe, z różowym rumieńcem od nasłonecznionej strony. Miąższ wyraźnie słodki w smaku, głównie ze względu na bardzo niewielką zawartość kwasu; wyczuwalna goryczka. Sok o ładnym, złoto-bursztynowym kolorze.

Kwitnie w połowie maja. Nie może samo się zapylać, a jego pyłek jest średnim zapylaczem dla innych drzew. Owoce dojrzewają pod koniec października, ale same z siebie przeważnie nie opadają. Kilkutygodniowe wysładzanie wydobywa dodatkowe aromaty – na cydr nadają się pod koniec listopada.

Reine des Pommes

  • Cukier: SG 1,061 / Brix 15
  • Kwas: 2,4 g/l
  • Polifenole: 4,7 g/l

Stara, gorzka odmiana, charakterystyczna dla regionu Bretanii. Trafiłem na nią poniekąd przypadkiem, ponieważ podobnie jak Medaille d’Or była wspominana w przedwojennej polskiej literaturze, jako odmiana polecana na jabłecznik. Samodzielnie daje dość przeciętny cydr, ale jest dobrym elementem kupażu.

Drzewo bardzo duże, silnie rosnące, plonujące obficie, przemiennie. Mrozoodporne, średnio podatne na parcha, mało na mączniaka, raka i zarazę ogniową.

Owoce małe, prawie w całości oblane karminowym rumieńcem, przeważnie pokryte siateczką rdzy. Miąższ biały, bardzo słodki, z wyraźną goryczką, bardzo aromatyczny.

Kwitnie wcześnie: w drugiej połowie kwietnia. Owoce dojrzewają z początkiem listopada, na cydr nadają się pod koniec miesiąca, lub dopiero w grudniu.

Podsumowanie

To oczywiście jest tylko czubek wierzchołka góry lodowej w temacie francuskich odmian na cydr. Z całą pewnością listę tę można by poszerzać i poszerzać o kolejne nie mniej “sztandarowe” odmiany. Ale myślę, że to na razie wystarczy.

Tak te “drzewka” wyglądają obecnie:

Jak widać, z braku miejsca, eksperymentuję z nieco gęściejszym nasadzeniem. Dolny rząd jest na M9, górny na M26. Plan jest taki, że będę te jabłonki prowadził kolumnowo, z owocami blisko pnia. Na ile taka technika sadownicza spotka się to ze zrozumieniem ze strony drzewek – zobaczymy 😉

Na wypadek jakby nie okazało się to do końca trafionym pomysłem, nadmiarowe zrazy wyszczepiłem na ozdobnych jabłonkach:

Wprawdzie straciły trochę ze swojej ozdobności 😉 , ale może będzie z nich teraz więcej pożytku – to jest/była odmiana Ola Malus, która okazała się nie za bardzo przydatna na cydr.

Z reszty podkładek, które mi się zresztowały, założyłem mikro-szkółkę:

W większości są to A2-ki, czyli silnie rosnące szlachetne Antonówki. Będę je szczepił z początkiem sierpnia, na wiosnę wypuszczą, będą “gotowe” jesienią za rok. Będą jak znalazł, jeśli uda mi się kupić jakąś działkę pod sad. A jak nie, to myślę że zawsze jakiś chętny się znajdzie. Horyzont czasowy z jakim muszę się zmagać się w tym całym “sadownictwie” nie przestaje mnie fascynować.. Ja lubie szypko, nie wolmo! 😉

Tyle w temacie francuskich odmian. W następnym wpisie postaram się zrobić podobne podsumowanie najpopularniejszych cydrowych jabłonek pochodzących z Wielkiej Brytanii.

6 myśli w temacie “Francuskie jabłka na cydr

  1. Tak, celowo są tak posadzone – tak już będą docelowo. Mam w planie prowadzić je kolumnowo i ciąć na bardzo krótko, żeby owocowały przy samym pniu. Widziałem, że tak robią w intensywnych sadach towarowych. Nie wiem jeszcze do końca jak i kiedy ciąć, żeby zawiązywały się owoce – ale to mam jeszcze trochę czasu, żeby się douczyć… 🙂

  2. Tak gęsto sadziłeś jabłonie w jakimś celu? Chyba nie będą docelowo tak gęsto rosły? Pytam, bo dziś u siebie na działce planowałem i będę sadził chyba co 1,5 przęsła, czyli ok 3 metry. Drzewka, te które planowałem są na podkładce m7

  3. Tyczki bambusowe, 240 cm 24/26 mm
    Kupowane przez Allegro, 188zł za 50szt

  4. Z jakiego materiału są te paliki-podpórki dla jabłonek i gdzie zakupione?

  5. Co do zakupu działki to możesz spróbować czy krajowy ośrodek wsparcia rolnictwa nie wyprzedaje jakiejś małej ziemi rolnej w Twojej okolicy. W mojej okolicy pozbywa się małych działek rolnych bez wartości dla “normalnych” rolników, żaden rolnik nie zainteresuje się działką 20 lub 40 arów to dla nich nie ma sensu. Trzeba uważać na działki podmokłe, bo nie nadają się na sad a często się tam pojawiają i są tanie. Czasem działki są zakrzaczone, zadrzewione co dodatkowo obniża ich cene, a dla terenu 40ar nie jest to aż taki problem usunąć drzewa/krzaki – można to ogarnąć nawet samemu jak ktoś ma zapał do pracy. Mi się udało kupić tak działkę, w tym roku, pod sad 41 arów za 11tys, ziemia IVa klasy, podczas gdy na olx ceny takich działek to 30tys+ (warmińsko-mazurskie). Moja działka coprawda w połowie zarośnięta drzewami (w tym 3 dzikie jabłonki), a w drugiej połowie uprawiana rolniczo, ale drzewa można usunąć bez problemu. Jedyna wada to to że trzeba brać udział w przetargu i troche to trwa – nie można tego załatwić z dnia na dzień. A i trzeba uważać czy ogłoszenie o przetargu nie jest ograniczone do rolników, ale chyba dotyczy to tylko działek powyżej 1ha.
    https://www.kowr.gov.pl/nieruchomosci/oferty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *