<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[projekt CYDR - Inkubator]]></title>
		<link>https://projektcydr.pl/forum/</link>
		<description><![CDATA[projekt CYDR - https://projektcydr.pl/forum]]></description>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2026 04:44:19 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Okazje i motywacje konsumpcji cydru w Polsce]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2943</link>
			<pubDate>Tue, 24 Feb 2026 09:48:54 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11530">emila</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2943</guid>
			<description><![CDATA[Cześć wszystkim!✨<br />
<br />
Chciałabym lepiej zrozumieć, jak wygląda konsumpcja cydru w Polsce – kiedy go pijecie, w jakich sytuacjach i co Was do tego motywuje. Wasze doświadczenia są dla mnie naprawdę cenne!<br />
Przygotowałam krótką ankietę (ok. 4 minuty) i byłoby super, gdybyście znaleźli chwilę, żeby ją wypełnić. Dzięki Waszym odpowiedziom łatwiej będzie poznać różne zwyczaje związane z cydrem w naszym kraju.<br />
<br />
link do ankiety: <a href="https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSea0XKbwSdOxX40wgmlOIq4sdIT3XDc5eXGUZt43VYFFO69lA/viewform?usp=header" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQ...usp=header</a><br />
<br />
Ankieta jest anonimowa, a jej wyniki zostaną wykorzystane wyłącznie do celów analitycznych i projektowych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć wszystkim!✨<br />
<br />
Chciałabym lepiej zrozumieć, jak wygląda konsumpcja cydru w Polsce – kiedy go pijecie, w jakich sytuacjach i co Was do tego motywuje. Wasze doświadczenia są dla mnie naprawdę cenne!<br />
Przygotowałam krótką ankietę (ok. 4 minuty) i byłoby super, gdybyście znaleźli chwilę, żeby ją wypełnić. Dzięki Waszym odpowiedziom łatwiej będzie poznać różne zwyczaje związane z cydrem w naszym kraju.<br />
<br />
link do ankiety: <a href="https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSea0XKbwSdOxX40wgmlOIq4sdIT3XDc5eXGUZt43VYFFO69lA/viewform?usp=header" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQ...usp=header</a><br />
<br />
Ankieta jest anonimowa, a jej wyniki zostaną wykorzystane wyłącznie do celów analitycznych i projektowych.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wpływ dodatku z soku NFC]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2925</link>
			<pubDate>Sun, 18 Jan 2026 15:21:45 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11316">Kuba</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2925</guid>
			<description><![CDATA[W tym roku miałem dość mało jabłek i w związku z tym starałem się wykorzystać każdy kilogram. Gdy z ostaniej partii wyszło mi jakieś 8,5 litra soku, postanowiłem uzupełnić dziesięcio-litrową damę 1,5 litra sklepowego soku NFC "naturalnie mętnego" - pomyślałem, że w tej proporcji nie powinno to mieć jakiegoś wielkiego wpływu na końcowy rezultat. Efekt dolania tego dodatku był dość spektakularny, drożdże ruszyły jak szalone, wszystko się spieniło i całkiem zmętniało. To coś zupełnie przeciwnego od tego z czym mam na ogół do czynienia - raczej nie mam żadnych problemów z klarownością, a fermentacja na ogół jest dość powolna (zlewam znad osadu po pierwszych kilku tygodniach, ew. potem drugi raz jeżeli pojawi się sporo osadu).<br />
Intryguje mnie przyczyna tej zmiany - czy może chodzić o zawartość azotu w sklepowych sokach z jabłek, który pozwolił się drożdżom tak spektakularnie namnożyć? Jabłka z których robię cydry są z dość starych jabłonek na raczej ubogiej glebie. Drożdże używam 'zwykłe', winne na skórkach - to co jest dostępne w lokalnym sklepie, temperatura stabilna ok 9-11 C. Sok wyciskany przy użyciu sokowirówki, ale sądzę, że dość dobrze opanowałem wyciskanie klarownego soku tą metodą. Z ciekawości wrzuciłem próbkę tego nastawu z NFC pod mikroskop i wygląda na to, że cała mętność to namnożone drożdże.<br />
Dla porównania dymion z nastawem z samych jabłek:<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=990" target="_blank" title="">IMG_20260118_133320_1_lr.jpg</a> (Rozmiar: 95,2 KB / Pobrań: 2)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
Po prawie 3 miesiącach i jednokrotnym zlaniu znad osadu cukier zszedł z 11 BRIX do 7 (mierzone refraktometrem) - jest na tyle klarowny, że przez dymion widać kształty za nim<br />
A tu z dodatkiem soku NFC:<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=991" target="_blank" title="">IMG_20260118_134122_1_lr.jpg</a> (Rozmiar: 107,87 KB / Pobrań: 2)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
Po 2 miesiącach i jednym tygodniu, po jednokrotnum zlaniu znad osadu mam BRIX 5 z 11<br />
Dzisiaj spróbowałem ponownie zlać ten mętny dymion znad osadu. Zobaczę czy pomoże to w jego sklarowaniu się, niemniej ciekawi mnie skąd się bierze taka drastyczna zmiana po dolaniu niewielkiej ilości sklepowego soku?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W tym roku miałem dość mało jabłek i w związku z tym starałem się wykorzystać każdy kilogram. Gdy z ostaniej partii wyszło mi jakieś 8,5 litra soku, postanowiłem uzupełnić dziesięcio-litrową damę 1,5 litra sklepowego soku NFC "naturalnie mętnego" - pomyślałem, że w tej proporcji nie powinno to mieć jakiegoś wielkiego wpływu na końcowy rezultat. Efekt dolania tego dodatku był dość spektakularny, drożdże ruszyły jak szalone, wszystko się spieniło i całkiem zmętniało. To coś zupełnie przeciwnego od tego z czym mam na ogół do czynienia - raczej nie mam żadnych problemów z klarownością, a fermentacja na ogół jest dość powolna (zlewam znad osadu po pierwszych kilku tygodniach, ew. potem drugi raz jeżeli pojawi się sporo osadu).<br />
Intryguje mnie przyczyna tej zmiany - czy może chodzić o zawartość azotu w sklepowych sokach z jabłek, który pozwolił się drożdżom tak spektakularnie namnożyć? Jabłka z których robię cydry są z dość starych jabłonek na raczej ubogiej glebie. Drożdże używam 'zwykłe', winne na skórkach - to co jest dostępne w lokalnym sklepie, temperatura stabilna ok 9-11 C. Sok wyciskany przy użyciu sokowirówki, ale sądzę, że dość dobrze opanowałem wyciskanie klarownego soku tą metodą. Z ciekawości wrzuciłem próbkę tego nastawu z NFC pod mikroskop i wygląda na to, że cała mętność to namnożone drożdże.<br />
Dla porównania dymion z nastawem z samych jabłek:<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=990" target="_blank" title="">IMG_20260118_133320_1_lr.jpg</a> (Rozmiar: 95,2 KB / Pobrań: 2)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
Po prawie 3 miesiącach i jednokrotnym zlaniu znad osadu cukier zszedł z 11 BRIX do 7 (mierzone refraktometrem) - jest na tyle klarowny, że przez dymion widać kształty za nim<br />
A tu z dodatkiem soku NFC:<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=991" target="_blank" title="">IMG_20260118_134122_1_lr.jpg</a> (Rozmiar: 107,87 KB / Pobrań: 2)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
Po 2 miesiącach i jednym tygodniu, po jednokrotnum zlaniu znad osadu mam BRIX 5 z 11<br />
Dzisiaj spróbowałem ponownie zlać ten mętny dymion znad osadu. Zobaczę czy pomoże to w jego sklarowaniu się, niemniej ciekawi mnie skąd się bierze taka drastyczna zmiana po dolaniu niewielkiej ilości sklepowego soku?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Refermentacja Nagazowanie Pianka]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2919</link>
			<pubDate>Wed, 10 Dec 2025 07:34:27 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11392">szo</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2919</guid>
			<description><![CDATA[PO kilku latach boju już wiey jak produkować cydr jakościowy. Mamy rozpoznane obszary związane z surowcem, obróbką, fermentacją drożdżami.<br />
Dochodzę jednak do wniosku, że to tylko 1/3 sukcesu, obok marketingu i finalnego produktu. Na tym ostatnim skupiam teraz swoją uwagę, ponieważ to że przejdziemy do przygotowania wybornego, jakościowego cydru już nie wątpię. Jedni wybiorą proste ścieżki inni keeving, ale co dalej?<br />
<br />
Drożdże to najważniejszy element cydru i dzięki Bartkowi mocno rozpoznany, ale.<br />
Ale jak przygotować produkt końcowy, tj. jak przeprowadzić poprawnie refermentację, żeby uzyskać produkt nie tylko nagazowany czy skrajnie granaty, ale też z trwałą pianą i oddający gaz powolutku...<br />
Refermentacja to kolejny etap gdzie jesteśmy jak artylerzyści tj. możemy wprowadzić parametry startowe, a póxniej to leci i czy trafi w to co oczekujemy to cięzko powiedzieć, a po drodze jest sporo zmiennych jak miejsce i temperatura refermentacji i leżakowania, FJM (czy zabezpieczyliśmy się przed nią czy nie?) etc.<br />
<br />
Zacznijmy od drożdży. Skoro preferuję do fermentacji drożdże V1116, ponieważ fajnie ogarniają trudny początek pracy, nie pozwalając rozpanoszyć się innym drobnoustrojom. Niemniej w refermentacji też robią fajną robotę o tyle otrzymuję cydr mocno nagazowany grubymi bąbelkami, ale po otwarciu i jednokrotnej burzy wszystko ulatuje i zostaje napój jedynie lekko nasycony maleńkimi bąbelkami (coś jak Żywiec mocy gaz upity do połowy i pozostawiony na tydzień w butelce - niby coś gaz czuć, ale to już nie to).<br />
<br />
I tu pytanie, czy z naszego surowca cydrowego da się wydobyć coś więcej? może zmieniając drożdzę, zmniejszając lub bardziej dopasowując dawkę cukru do refermentacji? Pytam bardzej o drożdże, bo z tym cukrem walczyłem i nie widzę wpływu na jakośc gazu tylko jego ilość.<br />
Kończą mi się pomysły jak sterować refermentacją, żeby dostać lepsze efekty.<br />
<br />
Dajcie znać jakie macie pomysłu, spostrzeżenia lub praktykę?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[PO kilku latach boju już wiey jak produkować cydr jakościowy. Mamy rozpoznane obszary związane z surowcem, obróbką, fermentacją drożdżami.<br />
Dochodzę jednak do wniosku, że to tylko 1/3 sukcesu, obok marketingu i finalnego produktu. Na tym ostatnim skupiam teraz swoją uwagę, ponieważ to że przejdziemy do przygotowania wybornego, jakościowego cydru już nie wątpię. Jedni wybiorą proste ścieżki inni keeving, ale co dalej?<br />
<br />
Drożdże to najważniejszy element cydru i dzięki Bartkowi mocno rozpoznany, ale.<br />
Ale jak przygotować produkt końcowy, tj. jak przeprowadzić poprawnie refermentację, żeby uzyskać produkt nie tylko nagazowany czy skrajnie granaty, ale też z trwałą pianą i oddający gaz powolutku...<br />
Refermentacja to kolejny etap gdzie jesteśmy jak artylerzyści tj. możemy wprowadzić parametry startowe, a póxniej to leci i czy trafi w to co oczekujemy to cięzko powiedzieć, a po drodze jest sporo zmiennych jak miejsce i temperatura refermentacji i leżakowania, FJM (czy zabezpieczyliśmy się przed nią czy nie?) etc.<br />
<br />
Zacznijmy od drożdży. Skoro preferuję do fermentacji drożdże V1116, ponieważ fajnie ogarniają trudny początek pracy, nie pozwalając rozpanoszyć się innym drobnoustrojom. Niemniej w refermentacji też robią fajną robotę o tyle otrzymuję cydr mocno nagazowany grubymi bąbelkami, ale po otwarciu i jednokrotnej burzy wszystko ulatuje i zostaje napój jedynie lekko nasycony maleńkimi bąbelkami (coś jak Żywiec mocy gaz upity do połowy i pozostawiony na tydzień w butelce - niby coś gaz czuć, ale to już nie to).<br />
<br />
I tu pytanie, czy z naszego surowca cydrowego da się wydobyć coś więcej? może zmieniając drożdzę, zmniejszając lub bardziej dopasowując dawkę cukru do refermentacji? Pytam bardzej o drożdże, bo z tym cukrem walczyłem i nie widzę wpływu na jakośc gazu tylko jego ilość.<br />
Kończą mi się pomysły jak sterować refermentacją, żeby dostać lepsze efekty.<br />
<br />
Dajcie znać jakie macie pomysłu, spostrzeżenia lub praktykę?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Koncentrat do refermentacji - obliczenia]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2917</link>
			<pubDate>Tue, 28 Oct 2025 19:09:19 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=4993">wojcyl</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2917</guid>
			<description><![CDATA[Dobry wieczór,<br />
Chciałbym nieco wprowadzić modyfikacji do mojego warsztatu i wyeliminować dodawanie sacharozy przy butelkowaniu do refermentacji. <br />
Robię cydr z czystego soku jabłkowego i chciałbym aby wpisywał się on w świetle ustawy w kryteria cydru jakościowego, do którego produkcji ustawodawca nie dopuszcza używania sacharozy.<br />
<br />
W drodze prób i błędów ustaliłem, że dotychczas optymalną dla mnie ilością sacharozy jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8g/L</span> (przy 10g/L cydr w temperaturze pokojowej za szybko uciekał z butelek)<br />
<br />
Planuję zastąpić jednak ten dodatek sacharozy koncentratem soku jabłkowego.<br />
Koncentrat to odparowany sok, także w kryteriach ustawy się jak najbardziej moim zdaniem mieści.<br />
<br />
Nabyłem klarowną wersję koncentratu PURENA (widziałem, że nawet tutaj kilkukrotnie na nim nastawialiście cydry).<br />
<br />
Z racji, że mój refraktometr ma skalę do 30Brix, rozcieńczyłem do pomiaru koncentrat w proporcji 1:2 z wodą. Otrzymałem pomiar ok 23,4Brix, czyli nierozcieńczony koncentrat powinien mieć ok <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">70Brix</span>.<br />
<br />
No i teraz pojawia się pytanie ile w takim razie w tym koncentracie jest faktycznie cukru i jak policzyć odpowiednik dla tych 8g sacharozy na litr cydru?<br />
<br />
Próbowałem Bartku korzystać z Twojego <a href="https://projektcydr.pl/blog/kalkulator" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">kalkulatora</a> ale chyba nie do końca wiem z której wartości w nim skorzystać<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="PNG Image" border="0" alt=".png" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=903" target="_blank" title="">Cukry.png</a> (Rozmiar: 175,77 KB / Pobrań: 5)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
<br />
Proszę o pomoc w obliczeniach <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dobry wieczór,<br />
Chciałbym nieco wprowadzić modyfikacji do mojego warsztatu i wyeliminować dodawanie sacharozy przy butelkowaniu do refermentacji. <br />
Robię cydr z czystego soku jabłkowego i chciałbym aby wpisywał się on w świetle ustawy w kryteria cydru jakościowego, do którego produkcji ustawodawca nie dopuszcza używania sacharozy.<br />
<br />
W drodze prób i błędów ustaliłem, że dotychczas optymalną dla mnie ilością sacharozy jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8g/L</span> (przy 10g/L cydr w temperaturze pokojowej za szybko uciekał z butelek)<br />
<br />
Planuję zastąpić jednak ten dodatek sacharozy koncentratem soku jabłkowego.<br />
Koncentrat to odparowany sok, także w kryteriach ustawy się jak najbardziej moim zdaniem mieści.<br />
<br />
Nabyłem klarowną wersję koncentratu PURENA (widziałem, że nawet tutaj kilkukrotnie na nim nastawialiście cydry).<br />
<br />
Z racji, że mój refraktometr ma skalę do 30Brix, rozcieńczyłem do pomiaru koncentrat w proporcji 1:2 z wodą. Otrzymałem pomiar ok 23,4Brix, czyli nierozcieńczony koncentrat powinien mieć ok <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">70Brix</span>.<br />
<br />
No i teraz pojawia się pytanie ile w takim razie w tym koncentracie jest faktycznie cukru i jak policzyć odpowiednik dla tych 8g sacharozy na litr cydru?<br />
<br />
Próbowałem Bartku korzystać z Twojego <a href="https://projektcydr.pl/blog/kalkulator" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">kalkulatora</a> ale chyba nie do końca wiem z której wartości w nim skorzystać<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="PNG Image" border="0" alt=".png" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=903" target="_blank" title="">Cukry.png</a> (Rozmiar: 175,77 KB / Pobrań: 5)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
<br />
Proszę o pomoc w obliczeniach <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[pierwszy keeving - pytania przygotowujące]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2914</link>
			<pubDate>Thu, 16 Oct 2025 12:03:29 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=120">szajsiwo</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2914</guid>
			<description><![CDATA[Za jakis czas jak jablka sie wyslodza bede podchodzil do mojej pierwszej proby keeving'u i mam kilka watpliowosci:<br />
<br />
1. czas maceracji - obiegowo mowi sie o 24h jednak na blogu/YT doczytalem ze 3-4h bo spada ilosc tanin i kwasowosc itd. Nie wdajac sie jakos strasznie w szczegoly jakiego czasu sie trzymac?<br />
2. ile ml PME oraz CaCl przypada na 10/100l?<br />
3. czy PME dodaje sie zaraz po wycisnieciu soku? czy sok z PME powinien byc juz trzymany w chlodzie &lt;10*C?<br />
4. CaCl dodaje sie nastepnego dnia? czy mozna pozwolic PME dluzej podzialac np 2dni?<br />
5. czy proces zelowania nastepuje od razu? Jesli tak to czy przedluzone mieszanie calosci (np 2min) w trakcie zelowania jest dobre czy zle?<br />
6. czy jesli caly sok zazeluje w calej objetosci to czy dobrym pomyslem jest przemieszanie zeby zburzyc jednolita strukture zelu by ten mogl sie swobodnie podniesc i skompresowac u gory?<br />
7. czy jesli chce fermentowac na dzikich drozdzach powinienem ominac siarkowanie?<br />
8. czy uzycie drozdzy kupnych nie grozi brakiem mozliwosci zatrzymania fermentacji przed koncem?<br />
9. czy w praktyce mozliwe jest naturalne nagazowanie w butelce po zakonczonej fermetacji (z cukrem resztkowym) dodajac kontrolowana niewielka ilosc azotu?<br />
10. czy taka "refermentacja" w butelce spowoduje powstanie osadu drozdzowego?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Za jakis czas jak jablka sie wyslodza bede podchodzil do mojej pierwszej proby keeving'u i mam kilka watpliowosci:<br />
<br />
1. czas maceracji - obiegowo mowi sie o 24h jednak na blogu/YT doczytalem ze 3-4h bo spada ilosc tanin i kwasowosc itd. Nie wdajac sie jakos strasznie w szczegoly jakiego czasu sie trzymac?<br />
2. ile ml PME oraz CaCl przypada na 10/100l?<br />
3. czy PME dodaje sie zaraz po wycisnieciu soku? czy sok z PME powinien byc juz trzymany w chlodzie &lt;10*C?<br />
4. CaCl dodaje sie nastepnego dnia? czy mozna pozwolic PME dluzej podzialac np 2dni?<br />
5. czy proces zelowania nastepuje od razu? Jesli tak to czy przedluzone mieszanie calosci (np 2min) w trakcie zelowania jest dobre czy zle?<br />
6. czy jesli caly sok zazeluje w calej objetosci to czy dobrym pomyslem jest przemieszanie zeby zburzyc jednolita strukture zelu by ten mogl sie swobodnie podniesc i skompresowac u gory?<br />
7. czy jesli chce fermentowac na dzikich drozdzach powinienem ominac siarkowanie?<br />
8. czy uzycie drozdzy kupnych nie grozi brakiem mozliwosci zatrzymania fermentacji przed koncem?<br />
9. czy w praktyce mozliwe jest naturalne nagazowanie w butelce po zakonczonej fermetacji (z cukrem resztkowym) dodajac kontrolowana niewielka ilosc azotu?<br />
10. czy taka "refermentacja" w butelce spowoduje powstanie osadu drozdzowego?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Korkowanie, kapslowanie]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2903</link>
			<pubDate>Sun, 20 Jul 2025 08:34:16 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11316">Kuba</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2903</guid>
			<description><![CDATA[Chciałem się podzielić takim doświadczeniem początkującego, które mnie trochę zaskoczyło przy butelkowaniu. Swoje ubiegłoroczne cydry zdecydowałem się częściowo kapslować, częściowo korkować - takie butelki posiadałem. Z kapslowaniem nie było prawie żadnych problemów - jedna butelka z partii, która wyszła najmocniej gazowana, wybuchła jakiś miesiąc po zamknięciu. Natomiast z korkowaniem... miałem korki dwóch producentów i różne butelki po winach. Ewidentnie niektóre typy butelek miały minimalnie węższą szyjkę i wciśnięcie korka do samego końca sprawiało sporo trudności (używałem korkownicy dwuramiennej). Butelki po zamknięciu leżały i mniej więcej po miesiącu na większości korków pojawiły się malutkie kropelki wyciśniętego cydru. Po pół roku wygląda to jak na zdjęciu w załączniku i dotyczy zarówno cydrów z dodatkiem cukru przed zabutelkowaniem, jak i tych mniej gazowanych. Drugim problemem okazało się otwieranie tych butelek - korki siedzą w nich tak mocno że dopiero gdy znalazłem odpowiedni korkociąg z dźwignią jestem je w stanie w miarę sprawnie, bez kompromitacji, otwierać.<br />
Podsumowując, z jednej strony korki okazały się nie do końca szczelne, a z drugiej siedzą w tych butelkach tak mocno że trudno je wyciągnąć. Kapsle okazały się zdecydowanie wygodniejsze - nie sądziłem że z samym korkowaniem mogą być jakiekolwiek problemy. Może macie jakieś wskazówki w temacie obsługi czy wyboru korków?<br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=871" target="_blank" title="">IMG_20250720_073222.jpg</a> (Rozmiar: 489 KB / Pobrań: 10)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Chciałem się podzielić takim doświadczeniem początkującego, które mnie trochę zaskoczyło przy butelkowaniu. Swoje ubiegłoroczne cydry zdecydowałem się częściowo kapslować, częściowo korkować - takie butelki posiadałem. Z kapslowaniem nie było prawie żadnych problemów - jedna butelka z partii, która wyszła najmocniej gazowana, wybuchła jakiś miesiąc po zamknięciu. Natomiast z korkowaniem... miałem korki dwóch producentów i różne butelki po winach. Ewidentnie niektóre typy butelek miały minimalnie węższą szyjkę i wciśnięcie korka do samego końca sprawiało sporo trudności (używałem korkownicy dwuramiennej). Butelki po zamknięciu leżały i mniej więcej po miesiącu na większości korków pojawiły się malutkie kropelki wyciśniętego cydru. Po pół roku wygląda to jak na zdjęciu w załączniku i dotyczy zarówno cydrów z dodatkiem cukru przed zabutelkowaniem, jak i tych mniej gazowanych. Drugim problemem okazało się otwieranie tych butelek - korki siedzą w nich tak mocno że dopiero gdy znalazłem odpowiedni korkociąg z dźwignią jestem je w stanie w miarę sprawnie, bez kompromitacji, otwierać.<br />
Podsumowując, z jednej strony korki okazały się nie do końca szczelne, a z drugiej siedzą w tych butelkach tak mocno że trudno je wyciągnąć. Kapsle okazały się zdecydowanie wygodniejsze - nie sądziłem że z samym korkowaniem mogą być jakiekolwiek problemy. Może macie jakieś wskazówki w temacie obsługi czy wyboru korków?<br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=871" target="_blank" title="">IMG_20250720_073222.jpg</a> (Rozmiar: 489 KB / Pobrań: 10)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cydr “z kwiatem bzu”]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2900</link>
			<pubDate>Thu, 08 May 2025 15:19:27 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11206">adrian26</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2900</guid>
			<description><![CDATA[Hej, <br />
<br />
Piłem raz cydr chyba z Winnicy Wieliczka, który był infuzowany kwiatem bzu, chyba nawet był w teście Bartka. <br />
<br />
Czy ktoś forum próbował takiego eksperymentu? Jakieś doświadczenia? Ile trzymać kwiaty w cydrze i jak dużo kwiatów na np 5l damę? <br />
<br />
Pojawiło się ochłodzenie i może udałoby mi się złapać kwiaty bzu. <br />
<br />
Pozdrawiam,<br />
Adrian<br />
<br />
EDIT: oczywiście mam na myśli kwiat czarnego bzu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej, <br />
<br />
Piłem raz cydr chyba z Winnicy Wieliczka, który był infuzowany kwiatem bzu, chyba nawet był w teście Bartka. <br />
<br />
Czy ktoś forum próbował takiego eksperymentu? Jakieś doświadczenia? Ile trzymać kwiaty w cydrze i jak dużo kwiatów na np 5l damę? <br />
<br />
Pojawiło się ochłodzenie i może udałoby mi się złapać kwiaty bzu. <br />
<br />
Pozdrawiam,<br />
Adrian<br />
<br />
EDIT: oczywiście mam na myśli kwiat czarnego bzu]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jak pozbyć się zapachu drożdży?]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2898</link>
			<pubDate>Mon, 05 May 2025 21:30:26 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11315">sww</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2898</guid>
			<description><![CDATA[Udało mi się zrobić wzmacniane wino z aronii, pigwowca i jabłka. W dwu ostatnich czuć nieco zapach drożdży (smak jest ok). Jednak tych drożdży (żywych) tam nie ma. Pigwowiec nawet pasteryzowałem. Trochę zapach się zmniejszył, ale dalej czuć. Czy coś (poza czasem) pozwoli pozbyć się tego zapachu? <br />
<br />
Smak jest bardzo dobry. Pigwowiec nadaje się do rozrobienia z wodą mineralną a la limoncello. Natomiast jabłko po dosłodzeniu, dodaniu czipsów drewna i dolaniu nieco Porto Tawny nabrało naprawdę ciekawego smaku. Tylko ten zapach drożdży...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Udało mi się zrobić wzmacniane wino z aronii, pigwowca i jabłka. W dwu ostatnich czuć nieco zapach drożdży (smak jest ok). Jednak tych drożdży (żywych) tam nie ma. Pigwowiec nawet pasteryzowałem. Trochę zapach się zmniejszył, ale dalej czuć. Czy coś (poza czasem) pozwoli pozbyć się tego zapachu? <br />
<br />
Smak jest bardzo dobry. Pigwowiec nadaje się do rozrobienia z wodą mineralną a la limoncello. Natomiast jabłko po dosłodzeniu, dodaniu czipsów drewna i dolaniu nieco Porto Tawny nabrało naprawdę ciekawego smaku. Tylko ten zapach drożdży...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Żywotność drożdży]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2894</link>
			<pubDate>Sun, 23 Mar 2025 12:15:51 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11448">Kicker</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2894</guid>
			<description><![CDATA[Siemka<br />
Mam proste pytanie.. Wyciskam soki wyciskarką wolnoobrotową, a jak wiadomo taki cydr wolniej sie klaruje... Jestem sceptycznie nastawiony do środków klarujących bo po to robię swoje żeby mieć możliwie jak najlepsze i bez zbędnej chemii. Mam czas i cydr może sobie postać ile potrzebuje tylko tutaj pytanie - Ile czasu po pierwszym zlaniu znad osadu cydr może leżeć żeby drożdże mi nie zdechły i wszystko ładnie się nagazowało. Wiem, że prędzej czy później się w butelce wyklaruje, ale z takiego soku zostaje bardzo dużo osadu i trzeba potem uważać żeby nie wlać go przypadkiem do kufla ;/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Siemka<br />
Mam proste pytanie.. Wyciskam soki wyciskarką wolnoobrotową, a jak wiadomo taki cydr wolniej sie klaruje... Jestem sceptycznie nastawiony do środków klarujących bo po to robię swoje żeby mieć możliwie jak najlepsze i bez zbędnej chemii. Mam czas i cydr może sobie postać ile potrzebuje tylko tutaj pytanie - Ile czasu po pierwszym zlaniu znad osadu cydr może leżeć żeby drożdże mi nie zdechły i wszystko ładnie się nagazowało. Wiem, że prędzej czy później się w butelce wyklaruje, ale z takiego soku zostaje bardzo dużo osadu i trzeba potem uważać żeby nie wlać go przypadkiem do kufla ;/]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dodatek do piwa]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2893</link>
			<pubDate>Sun, 16 Mar 2025 10:41:56 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11446">slezak17</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2893</guid>
			<description><![CDATA[Cześć, pytanie nietypowe, ponieważ nie pytam o jabłka na cydr tylko jako dodatek do piwa. Konkretnie będzie to piwo Grodziskie. Chciałbym uzyskać jakieś lekkie, wędzone, orzeźwiające, kwaskowate piwo. Z tego co wyczytałem to najlepsze są późne odmiany stare, jednak ja będę warzył to piwo w maju. Macie dla mnie jakieś porady jakie odmiany(w sumie jaki jaki sok, bo owoców nie dostanę) wybrać?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć, pytanie nietypowe, ponieważ nie pytam o jabłka na cydr tylko jako dodatek do piwa. Konkretnie będzie to piwo Grodziskie. Chciałbym uzyskać jakieś lekkie, wędzone, orzeźwiające, kwaskowate piwo. Z tego co wyczytałem to najlepsze są późne odmiany stare, jednak ja będę warzył to piwo w maju. Macie dla mnie jakieś porady jakie odmiany(w sumie jaki jaki sok, bo owoców nie dostanę) wybrać?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Niebezpieczeństwa klarowania]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2886</link>
			<pubDate>Thu, 23 Jan 2025 18:54:24 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11315">sww</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2886</guid>
			<description><![CDATA[Kupiłem 50l soku z jabłek jonaprince. Podzieliłem na dwie równe partie. Pierwsza wystartowała w listopadzie, popracowała 3 tygodnie, potem trochę postała, ale nie chciała się klarować. Wrzuciłem więc żelatynę 2g/10l i po tygodniu przelałem czysty do butelek. Teraz się powoli gazuje. Wyszedł doskonale.<br />
<br />
Druga partia dokładnie identycznie - to samo miejsce, takie same drożdże, ten sam proces, ale fermentacja skończyła się w tydzień. Podejrzewam, że grzejnik znajdujący się 2 metry dalej mimo niskiej temperatury mógł wytworzyć nieco inne warunki. <br />
<br />
I w tym miejscu popełniłem błąd. Zamiast zrobić testy, założyłem, że ten sam sok i identyczny cydr trzeba potraktować identycznie. Wrzuciłem więc 2g żelatyny na 10l. Efekt na zdjęciu - mleko. Okazuje się, że ten szybszy proces jakoś sprawił, że żelatyna nie była potrzebna. No cóż,  uczymy się na własnych błędach.<br />
<br />
Teraz co z tym zrobić? Dodałem testowo bentonit namoczony przez 24h. Spadł na dno jak kamień. Żadnego efektu. Pomyślałem, że może taniny zwiążą żelatynę. Na razie dodałem do próbki tylko trochę mocnej herbaty. Kolor pociemniał, ale nie widzę jakiejś wyraźnej reakcji. Przelałem do dam i będę czekał. Może coś zacznie samoczynnie opadać. Smak jest równie dobry jak pierwszego, tylko ten wygląd...<br />
<br />
Ale może ktoś z Was ma pomysł jak rozwiązać problem szybciej. :-)<br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=861" target="_blank" title="">20250123_184106.jpg</a> (Rozmiar: 2,04 MB / Pobrań: 8)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kupiłem 50l soku z jabłek jonaprince. Podzieliłem na dwie równe partie. Pierwsza wystartowała w listopadzie, popracowała 3 tygodnie, potem trochę postała, ale nie chciała się klarować. Wrzuciłem więc żelatynę 2g/10l i po tygodniu przelałem czysty do butelek. Teraz się powoli gazuje. Wyszedł doskonale.<br />
<br />
Druga partia dokładnie identycznie - to samo miejsce, takie same drożdże, ten sam proces, ale fermentacja skończyła się w tydzień. Podejrzewam, że grzejnik znajdujący się 2 metry dalej mimo niskiej temperatury mógł wytworzyć nieco inne warunki. <br />
<br />
I w tym miejscu popełniłem błąd. Zamiast zrobić testy, założyłem, że ten sam sok i identyczny cydr trzeba potraktować identycznie. Wrzuciłem więc 2g żelatyny na 10l. Efekt na zdjęciu - mleko. Okazuje się, że ten szybszy proces jakoś sprawił, że żelatyna nie była potrzebna. No cóż,  uczymy się na własnych błędach.<br />
<br />
Teraz co z tym zrobić? Dodałem testowo bentonit namoczony przez 24h. Spadł na dno jak kamień. Żadnego efektu. Pomyślałem, że może taniny zwiążą żelatynę. Na razie dodałem do próbki tylko trochę mocnej herbaty. Kolor pociemniał, ale nie widzę jakiejś wyraźnej reakcji. Przelałem do dam i będę czekał. Może coś zacznie samoczynnie opadać. Smak jest równie dobry jak pierwszego, tylko ten wygląd...<br />
<br />
Ale może ktoś z Was ma pomysł jak rozwiązać problem szybciej. :-)<br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://projektcydr.pl/forum/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=861" target="_blank" title="">20250123_184106.jpg</a> (Rozmiar: 2,04 MB / Pobrań: 8)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[pasteryzowanie cydru nagazowanego]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2885</link>
			<pubDate>Wed, 22 Jan 2025 12:26:06 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11392">szo</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2885</guid>
			<description><![CDATA[Szanowni Cydrownicy i Miłośnicy!<br />
Męczy mnie temat pasteryzacji.<br />
Można powiedzieć, że zaczynam wpadać w panikę, bo póki co pomimo ryzykownych zachować z uwagi na ciągle powstające zaplecze moje cydry pachną świetnie! <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><br />
Niemniej należy zwrócić uwagę, że od października są cały czas w temperaturze poniżej 17stC, a od listopada to już poniżej 13stC. Ryzyko niepowodzeń jest w tej temperaturze raczej niskie, ale lada miesiąc ten trend się zmieni…<br />
Przechodząc do meritum i zapoznawszy się z artykułem Bartka o pasteryzacji dochodzę to pewnych przemyśleń odnośnie dalszych praktyk i im więcej wiem tym bardziej nie wiem w tórą stronę pójść. Poniżej rozwinę temat.<br />
Moje cydry właśnie zostały przelane do 50L kegów i tam refermentują. W sensie chyba bardziej czekają na wyższe temperatury bo w 4stC raczej drożdże szaleńczej zabawy z cukrem nie podejmą.<br />
Niemniej mając na uwadze moje podejście do cydrowania i rytmu pór roku, chcę wykorzystać zimne dni marcowe do rozlewu (żebym nie musiał schładzać kegów i marnować prądu, a wykorzystać naturalny chłód. Dodam, że liczę na lutowe cieplejsze dni, żeby beczki dokonały tej fermentacji, rozlew zrobimy w końcówce marca.<br />
No i teraz do meritum czyli pasteryzacji nagazowanego naturalnie cydru. Jak już zaobserwowałem, nawet mocno nagazowany cydr (który osobiście bardzo lubię) można rozlewać pod warunkiem maksymalnego schłodzenia. Wówczas da się to ogarnąć zakapslować i pozostaje dość gazu, żeby się nacieszyć klarownym cydrem bez pozostałych drożdży, a nawet filtracji – maksimum naturalności bez filtrowania &lt;- tak też lubię najbardziej.<br />
Jednak dygresja uzupeniająca. Po przeczytaniu maratonu Bartka z różnymi cydrami i moimi doświadczeniami uznaję, że cydr należy zabezpieczyć, a wolałbym nie dawać siarki. Może kiedyś się zmuszę, ale najpierw spróbuję pasteryzacji. Chodzi mi o zminimalizowanie różnych dodatków i nadruk na etykiecie że są tu tylko jabłka i były drożdże. Chodzi też o to, żeby zatrzymać fermenatcję jałkowo-mlekową w finalnym produkcie i ograniczyć ryzyko dalszego życia produktu na półce sklepowej, a także zminimalizować w ten sposób ryzyko granatów czy naigrywania się Bartka, że zamknięto cydr, a otwarto brety… <span style="font-family: 'Segoe UI Emoji', sans-serif;" class="mycode_font">?</span><br />
No i teraz jest kilka opcji – wypróbowany przez Bartka proces z butelkami jest super, ale martwią mnie kapsle. Bartku, czy pozostawienie 50ml gazu w butelce podniesie skuteczność? Jak zmodyfikować ten proces, żeby nie doszło do rozszczelnienia? Czy szybsze schłodzenie butelek mogłoby tu pomóc? Zastanawiam się bo mamy mausery z wodą na zewnątrz i w marcowym przymrozku jej temperatura mogła by być tak niska, że kosz z butelkami mógłby tam wylądować na kilka minut, co znacząco przyspieszyłoby obniżenie temperatury. Czy warto próbować może podrzucisz swoje doświadczenia – czy kompletnie pominąłeś pasteryzację po 2018 r.? Może nikt tego nie potrzebuje jeżeli Wasze cydry są spijane w czasie do pół roku, ale nikt mi tego nie zagwarantuje co się będzie działo z wypuszczoną w rynek butelką.<br />
Jest też druga opcja, nieco bardzie ekwilibrystyczna. Ponieważ nie stać mnie na pasteryzator przepływowy to można wykorzystać spiralę do pasteryzacji. Rurka w garze z wodą mogłaby się tutaj idealnie nadać. Gryby była odpowiednio długa np. 20m to przepływ mógłby być na tyle długi, że minutę byłaby w temperaturze 70 stopni, a później druga część spirali do mausera i dopiero stamtąd do nalewaka. Problem pojawi się w ciśnieniu w układzie, nad którym jeszcze nie wiem jak zapanować, bo na odcinku przed garem i np. w pierwszych kilku metrach w mauserze musiały by być zawory regulujące ciśnienie inaczej to wszystko się pomiesza i będzie raczej źle. To nawet po puszcze piwa widać, że w temp. 4stC można ją wgniatać, a powyżej 30stC mam wrażenie, że gaz ma moc granatu, to przy 75stc faktycznie rurka miałaby 12bar jak nic i takie ciśnienie nie może wrócić do kega lub nalewaka.<br />
Temat butelek brzmi kusząco, ale jest ryzyko rozszczelniania. Dla pewności można wymienić kapsel po schłodzeniu, ale dajmy na to ponowne kapslowanie 200 butelek byłoby mordęgą wykluczającą proces.<br />
Co sądzicie o powyższych rozwiązaniach lub podajcie jakieś doświadczenia – został mi już tylko luty, żeby skompletować sprzęt i obrać kierunek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowni Cydrownicy i Miłośnicy!<br />
Męczy mnie temat pasteryzacji.<br />
Można powiedzieć, że zaczynam wpadać w panikę, bo póki co pomimo ryzykownych zachować z uwagi na ciągle powstające zaplecze moje cydry pachną świetnie! <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><br />
Niemniej należy zwrócić uwagę, że od października są cały czas w temperaturze poniżej 17stC, a od listopada to już poniżej 13stC. Ryzyko niepowodzeń jest w tej temperaturze raczej niskie, ale lada miesiąc ten trend się zmieni…<br />
Przechodząc do meritum i zapoznawszy się z artykułem Bartka o pasteryzacji dochodzę to pewnych przemyśleń odnośnie dalszych praktyk i im więcej wiem tym bardziej nie wiem w tórą stronę pójść. Poniżej rozwinę temat.<br />
Moje cydry właśnie zostały przelane do 50L kegów i tam refermentują. W sensie chyba bardziej czekają na wyższe temperatury bo w 4stC raczej drożdże szaleńczej zabawy z cukrem nie podejmą.<br />
Niemniej mając na uwadze moje podejście do cydrowania i rytmu pór roku, chcę wykorzystać zimne dni marcowe do rozlewu (żebym nie musiał schładzać kegów i marnować prądu, a wykorzystać naturalny chłód. Dodam, że liczę na lutowe cieplejsze dni, żeby beczki dokonały tej fermentacji, rozlew zrobimy w końcówce marca.<br />
No i teraz do meritum czyli pasteryzacji nagazowanego naturalnie cydru. Jak już zaobserwowałem, nawet mocno nagazowany cydr (który osobiście bardzo lubię) można rozlewać pod warunkiem maksymalnego schłodzenia. Wówczas da się to ogarnąć zakapslować i pozostaje dość gazu, żeby się nacieszyć klarownym cydrem bez pozostałych drożdży, a nawet filtracji – maksimum naturalności bez filtrowania &lt;- tak też lubię najbardziej.<br />
Jednak dygresja uzupeniająca. Po przeczytaniu maratonu Bartka z różnymi cydrami i moimi doświadczeniami uznaję, że cydr należy zabezpieczyć, a wolałbym nie dawać siarki. Może kiedyś się zmuszę, ale najpierw spróbuję pasteryzacji. Chodzi mi o zminimalizowanie różnych dodatków i nadruk na etykiecie że są tu tylko jabłka i były drożdże. Chodzi też o to, żeby zatrzymać fermenatcję jałkowo-mlekową w finalnym produkcie i ograniczyć ryzyko dalszego życia produktu na półce sklepowej, a także zminimalizować w ten sposób ryzyko granatów czy naigrywania się Bartka, że zamknięto cydr, a otwarto brety… <span style="font-family: 'Segoe UI Emoji', sans-serif;" class="mycode_font">?</span><br />
No i teraz jest kilka opcji – wypróbowany przez Bartka proces z butelkami jest super, ale martwią mnie kapsle. Bartku, czy pozostawienie 50ml gazu w butelce podniesie skuteczność? Jak zmodyfikować ten proces, żeby nie doszło do rozszczelnienia? Czy szybsze schłodzenie butelek mogłoby tu pomóc? Zastanawiam się bo mamy mausery z wodą na zewnątrz i w marcowym przymrozku jej temperatura mogła by być tak niska, że kosz z butelkami mógłby tam wylądować na kilka minut, co znacząco przyspieszyłoby obniżenie temperatury. Czy warto próbować może podrzucisz swoje doświadczenia – czy kompletnie pominąłeś pasteryzację po 2018 r.? Może nikt tego nie potrzebuje jeżeli Wasze cydry są spijane w czasie do pół roku, ale nikt mi tego nie zagwarantuje co się będzie działo z wypuszczoną w rynek butelką.<br />
Jest też druga opcja, nieco bardzie ekwilibrystyczna. Ponieważ nie stać mnie na pasteryzator przepływowy to można wykorzystać spiralę do pasteryzacji. Rurka w garze z wodą mogłaby się tutaj idealnie nadać. Gryby była odpowiednio długa np. 20m to przepływ mógłby być na tyle długi, że minutę byłaby w temperaturze 70 stopni, a później druga część spirali do mausera i dopiero stamtąd do nalewaka. Problem pojawi się w ciśnieniu w układzie, nad którym jeszcze nie wiem jak zapanować, bo na odcinku przed garem i np. w pierwszych kilku metrach w mauserze musiały by być zawory regulujące ciśnienie inaczej to wszystko się pomiesza i będzie raczej źle. To nawet po puszcze piwa widać, że w temp. 4stC można ją wgniatać, a powyżej 30stC mam wrażenie, że gaz ma moc granatu, to przy 75stc faktycznie rurka miałaby 12bar jak nic i takie ciśnienie nie może wrócić do kega lub nalewaka.<br />
Temat butelek brzmi kusząco, ale jest ryzyko rozszczelniania. Dla pewności można wymienić kapsel po schłodzeniu, ale dajmy na to ponowne kapslowanie 200 butelek byłoby mordęgą wykluczającą proces.<br />
Co sądzicie o powyższych rozwiązaniach lub podajcie jakieś doświadczenia – został mi już tylko luty, żeby skompletować sprzęt i obrać kierunek.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zbyt niskie pH]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2875</link>
			<pubDate>Fri, 06 Dec 2024 15:27:59 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11315">sww</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2875</guid>
			<description><![CDATA[Zrobiłem eksperyment z pigwowcem (nie pigwą!). Sok to praktycznie kwasek cytrynowy - można używać do herbaty, BLG10. Dorzuciłem cukru stopniowo (łącznie 36 BLG) i chciałem zrobić z tego bazę do czegoś mocnego, cytrynowego, słodkiego. Coś jak słaba cytrynówka, ale bez destylacji. Użyłem najmocniejsze drożdże jakie znalazłem (21% z Browinu + pożywka).<br />
<br />
Fermentacja szła dobrze, ale stanęła na etapie ok. 20BLG, czyli powinno być ok. 10% alk. Najpierw nie wiedziałem jaki jest powód i próbowałem restartować (drożdże, pożywka, redukwas) - drożdże popracowały, ale nie namnożyły się. To naprowadziło mnie na przyczynę. Zmierzyłem kwasowość: pH jest na poziomie 2.8. W tych warunkach nowe drożdże będą jeszcze pracować, ale właśnie z namnażaniem będzie już problem.<br />
<br />
Dorzuciłem już trochę redukwasu przed pomiarem pH. Boję się, że jak dorzucę więcej, to zepsuję nastaw. Dolałem trochę wody, ale to też nie załatwi sprawy. Jeśli dobrze policzyłem, to przy 4 litrach soku musiałbym dolać 2 litry wody, aby pH podniosło się do 3.0. Wyjdzie woda o smaku cytrynowym.<br />
<br />
Dalsza fermentacja będzie powodowała obniżanie pH, więc potrzebuję podnieść je jakoś do okolic 3.0. <br />
Proszę o radę co z tym zrobić?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zrobiłem eksperyment z pigwowcem (nie pigwą!). Sok to praktycznie kwasek cytrynowy - można używać do herbaty, BLG10. Dorzuciłem cukru stopniowo (łącznie 36 BLG) i chciałem zrobić z tego bazę do czegoś mocnego, cytrynowego, słodkiego. Coś jak słaba cytrynówka, ale bez destylacji. Użyłem najmocniejsze drożdże jakie znalazłem (21% z Browinu + pożywka).<br />
<br />
Fermentacja szła dobrze, ale stanęła na etapie ok. 20BLG, czyli powinno być ok. 10% alk. Najpierw nie wiedziałem jaki jest powód i próbowałem restartować (drożdże, pożywka, redukwas) - drożdże popracowały, ale nie namnożyły się. To naprowadziło mnie na przyczynę. Zmierzyłem kwasowość: pH jest na poziomie 2.8. W tych warunkach nowe drożdże będą jeszcze pracować, ale właśnie z namnażaniem będzie już problem.<br />
<br />
Dorzuciłem już trochę redukwasu przed pomiarem pH. Boję się, że jak dorzucę więcej, to zepsuję nastaw. Dolałem trochę wody, ale to też nie załatwi sprawy. Jeśli dobrze policzyłem, to przy 4 litrach soku musiałbym dolać 2 litry wody, aby pH podniosło się do 3.0. Wyjdzie woda o smaku cytrynowym.<br />
<br />
Dalsza fermentacja będzie powodowała obniżanie pH, więc potrzebuję podnieść je jakoś do okolic 3.0. <br />
Proszę o radę co z tym zrobić?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cydr nie klaruje się]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2870</link>
			<pubDate>Sat, 16 Nov 2024 20:50:00 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11315">sww</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2870</guid>
			<description><![CDATA[Gdzieś w sierpniu/wrześniu zrobiłem cydr z kronselki w wiadrze 12l. Przygotowanie: sokowirówka + pasteryzacja + pektoenzym i wstępne filtrowanie. Było ciepło, więc kilka dni fermentacji, potem zlanie znad osadu. Błyskawicznie się wyklarował (2-3 dni), zlałem do butelek, nagazowałem naturalnie w ciągu 2 tygodni. Wszystko super, zero problemów. Wypite/rozdane.<br />
<br />
We wrześniu zrobiłem z tej samej kronselki cydr w wiadrze 22l. Takie samo przygotowanie: sokowirówka + pasteryzacja + pektoenzym i wstępne filtrowanie. Na początek szło dobrze, potem zlałem znad osadu i fermentacja jakby stanęła. Myślałem, że może nieszczelność, ale chyba jednak nie. Coś robię nie tak przy zlewaniu, bo to już kolejny taki przypadek. Może to, że oprócz mycia pryskam alkoholem izopropylowym 70% dla dezynfekcji. Dosypałem pożywke i drożdże, zamieszałem i w końcu ruszyło. Szło wolniej, bo i temperatury już nieco spadły. Potem stanęło przy 0 BLG, więc czekałem kilka dni na klarowanie. Nic takiego nie nastąpiło. Dlatego dosłodziłem erytrytolem i cukrem (dla gazowania) i przelałem do butelek. Jednak nawet w butelkach nie widać, aby próbowało się klarować. Po dwu tygodniach nie ma nawet śladu klarowania na górze butelek. <br />
<br />
Teraz pytanie: co mogło spowodować, że cydr nie wyklarował się i wyraźnie nie ma zamiaru tego robić?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Gdzieś w sierpniu/wrześniu zrobiłem cydr z kronselki w wiadrze 12l. Przygotowanie: sokowirówka + pasteryzacja + pektoenzym i wstępne filtrowanie. Było ciepło, więc kilka dni fermentacji, potem zlanie znad osadu. Błyskawicznie się wyklarował (2-3 dni), zlałem do butelek, nagazowałem naturalnie w ciągu 2 tygodni. Wszystko super, zero problemów. Wypite/rozdane.<br />
<br />
We wrześniu zrobiłem z tej samej kronselki cydr w wiadrze 22l. Takie samo przygotowanie: sokowirówka + pasteryzacja + pektoenzym i wstępne filtrowanie. Na początek szło dobrze, potem zlałem znad osadu i fermentacja jakby stanęła. Myślałem, że może nieszczelność, ale chyba jednak nie. Coś robię nie tak przy zlewaniu, bo to już kolejny taki przypadek. Może to, że oprócz mycia pryskam alkoholem izopropylowym 70% dla dezynfekcji. Dosypałem pożywke i drożdże, zamieszałem i w końcu ruszyło. Szło wolniej, bo i temperatury już nieco spadły. Potem stanęło przy 0 BLG, więc czekałem kilka dni na klarowanie. Nic takiego nie nastąpiło. Dlatego dosłodziłem erytrytolem i cukrem (dla gazowania) i przelałem do butelek. Jednak nawet w butelkach nie widać, aby próbowało się klarować. Po dwu tygodniach nie ma nawet śladu klarowania na górze butelek. <br />
<br />
Teraz pytanie: co mogło spowodować, że cydr nie wyklarował się i wyraźnie nie ma zamiaru tego robić?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Fermentaja cicha - uzupełnienie CO2 wolnej przestrzeni fermentora.]]></title>
			<link>https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2867</link>
			<pubDate>Sat, 09 Nov 2024 17:48:33 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://projektcydr.pl/forum/member.php?action=profile&uid=11403">4est</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://projektcydr.pl/forum/showthread.php?tid=2867</guid>
			<description><![CDATA[Cześć.<br />
Mój pierwszy cydr (z dużym wsparciem informacyjnym z tutejszego forum <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ) wykonany z mieszanki soków NFC już za mną. Skonsumowane blisko 90% zapasów więc śmiało można uznać, że efekty były zadowalające <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> <br />
<br />
Ale jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia więc obecny nastaw 18L zrobiłem z delikatnie innych proporcji soków (13-14 BLG). W ramach poprawy procesu chciałbym zlać cydr po burzliwej fermentacji z nad osadu do kolejnego pojemnika aby dać mu czas na klarowanie. <br />
<br />
W związku z tym, że kolejny / drugi fermentor jest mniejszy (20L) ale to nadal też wiadro, zastanawiam się czy ktoś wykorzystywał takie rozwiązanie w którym po zlaniu z nad osadu, wolną przestrzeń w wiadrze nad cydrem wypełniał CO2? W teorii taki zabieg powinien zmniejszyć ryzyko utleniania młodego cydru i uniemożliwić rozwój drożdzy korzuchowych.<br />
<br />
Albo może w ogóle nie zawracać sobie głowy ze zlewaniem i zostawić cydr aby drożdże usiadły na dnie i dopiero później rozlewanie i refermantacja w butelkach?<br />
<br />
Z góry dziękuję za wszelkie opinie / porady.<br />
<br />
Pozdrawiam,<br />
4est.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć.<br />
Mój pierwszy cydr (z dużym wsparciem informacyjnym z tutejszego forum <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ) wykonany z mieszanki soków NFC już za mną. Skonsumowane blisko 90% zapasów więc śmiało można uznać, że efekty były zadowalające <img src="https://projektcydr.pl/forum/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> <br />
<br />
Ale jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia więc obecny nastaw 18L zrobiłem z delikatnie innych proporcji soków (13-14 BLG). W ramach poprawy procesu chciałbym zlać cydr po burzliwej fermentacji z nad osadu do kolejnego pojemnika aby dać mu czas na klarowanie. <br />
<br />
W związku z tym, że kolejny / drugi fermentor jest mniejszy (20L) ale to nadal też wiadro, zastanawiam się czy ktoś wykorzystywał takie rozwiązanie w którym po zlaniu z nad osadu, wolną przestrzeń w wiadrze nad cydrem wypełniał CO2? W teorii taki zabieg powinien zmniejszyć ryzyko utleniania młodego cydru i uniemożliwić rozwój drożdzy korzuchowych.<br />
<br />
Albo może w ogóle nie zawracać sobie głowy ze zlewaniem i zostawić cydr aby drożdże usiadły na dnie i dopiero później rozlewanie i refermantacja w butelkach?<br />
<br />
Z góry dziękuję za wszelkie opinie / porady.<br />
<br />
Pozdrawiam,<br />
4est.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>