projekt CYDR

Pełna wersja: Zrazy drzew i krzewów owocowych - strona wymian www.fruitiers.net
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć

Szukając jakiejś odmiany trafiłem na www.fruitiers.net. W skrócie to strona która pozwala zaprezentować nam co posiadamy i zaglądać do cudzych sadów, w tym wyszukiwać konkretnych odmian i otrzymywać informację kto ją ma i ew. ma dostępne zrazy.
Raczej chodzi o wymiany, nie jestem pewny czy znajdzie się chętny do wysłania np za zwrotem kosztów przesyłki czy np opłatą.
Na razie próbuję ściągnąć kilka zrazów, w tym całkiem ciekawą jabłoń Pendragon.
Liczę że w kolejnych latach uda mi się pozyskać zrazy od Bretończyków i Normanów, dzięki czemu nie będzie potrzeby importu spoza UE (znaczy z UK).

Jest tylko jeden babol, jeśli dodaje się odmianę to z automatu pojawia się na liście sadu jako dostępna. Tak mam z jabłoniami i dereniem które dodałem, a są za małe by pobierać od nich zrazy.
Mój sad (ciągle dodaje kolejne, ale trochę to zabiera czasu no i muszę być na miejscu żeby ze sklerozą walczyć notatkami, bo nie pamiętam większości posadzonych odmian).
https://www.fruitiers.net/verger_de.php?membre=9212
Ubiegłeś mnie dosłownie o kilka godzin Smile, bo w wolnych chwilach - między zajmowanie się dziećmi i innymi obowiązkami - właśnie kończyłem wpis o tej stronie.
Mogę potwierdzić, że to faktycznie działa i udało mi się stamtąd ściągnąć kilka fajnych francuskich odmian. Więcej szczegółów tutaj: https://projektcydr.pl/?p=4299
Do mnie się zgłosił ktoś po polską odmianę, używając na szczęście angielskiego. Witos poleciał w okolice Bordeaux - razem z figą którą przywiozłem z Francji rok temu - roślina będzie miała z 5tyś km wycieczki Smile
Póki co mam jeszcze braki w uzupełnianiu sadu, no i trochę upierdliwe są synonimy - często odmiana już jest, ale trzeba znaleźć jak się nazywa u nich to co znamy u siebie jako np reneta itd. W tym roku mam sporo odmian z UK plus ze starego sadu masa N/N do uratowania, ale w przyszłym liczę na zdobywanie większej ilości odmian z kraju żabek ;-)
Z tym językiem to niestety prawda, trudno cokolwiek załatwić translatorem. Ale... Normandia i Bretania to takie dziwne kawałki pod władzą z Paryża które nie czują niechęci do angielskiego :-)