projekt CYDR

Pełna wersja: Początek poważniejszej zabawy w cydr
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Witajcie Smile
Jestem wielkim miłośnikiem piwa z browarów kraftowych, ale ostatnio miałem okazję napić się Jaskóła i bardzo zainteresował mnie temat cydru, ale takiego prawdziwego. Mam za sobą przygodę z wynalazkiem "Lubelskim", robiłem sam z zestawu Gozdawy (niestety rozwodniłem do 23L i dodałem cukru, a mam wrażanie, że rozwodnienie do 10L i nie dodawanie cukru dałoby dobry efekt) oraz cydr "kartonikowy". Te przygody zniechęciły mnie do tego trunku, ale po spróbowaniu Jaskóła wróciła mi chęć na cydry. Jako, że mam spory kawałek wolnej przestrzeni zakupiłem sobie następujące drzewka:
- Antonówka zwykła,
- James Grieve,
- Oliwka żółta,
- Złota Reneta,
- Kosztela.
Jak myślicie, to jest dobry wybór? W tym zestawieniu brakuje mi jabłoni o owocach gorzkich. Wicie, gdzie można takie zakupić?
Na wiosnę kupię prasę wykonaną z deszczółek drewnianych o pojemności 12 L, ale nie pomyślałem wcześniej o zakupie rozdrabniacza. Można sobie z tym jakoś poradzić, jakoś te jabłka rozdrobnić? 
Będę też urządzał moją małą 25 metrową cydrownię. Postaram się dawać zdjęcia z postępu prac Wink
Jako, że drzewka muszą podrosnąć za cydrownię też zabieram się powoli : ) Myślę, że w przyszłym roku będzie już pod tzw. klucz (z prądem, wodą i całym zapleczem m.in. cydrowniczym)

Pozdrawiam,
Mateusz Smile
Na jakich podkładkach te drzewka? Im bardziej karłowate tym szybciej zaowocują, ale wciąż - minie trochę czasu zanim będziesz miał swoje owoce.
O odmiany dające gorzkie jabłka jest u nas trudno. Ja ściągnąłem kilka sadzonek z UK. Ewentualnie możesz pomyśleć o Golden Hornet - to jest jabłoń ozdobna, ale często wymieniana w kontekście cydru, ze względu właśnie na dużą zawartość tanin - a przy okazji robi za uniwersalny zapylacz.

Do 12L prasy wystarczy ręczna rozdrabniarka podłączana pod wiertarkę, np. coś takiego:
[attachment=44]

Niektórzy przerabiają po prostu takie zwykłe mieszadło do zapraw, ze sklepu budowlanego.
Drzewka są na następujących podkładkach:
- Antonówka Zwykła - Antonówka
- James Grieve - M26
- Oliwka Żółta - A2
- Złota Reneta - M26
- Kosztela - A2
Chciałem, aby wszystkie były na Antonówkach ze względu na naturalne rozmiary dorosłych drzew oraz słabą ziemię, na której będą rosły, ale nie udało się. Generalnie chcę jak najmniej ingerować w drzewka, czyli niewiele przycinać, niewiele pryskać(lub w ogóle).
Z tymi gorzkimi to rzeczywiście może być problem :/ Póki co będę szukał odmian dziko rosnących z gorzkimi posmakami. Jak uda się utrzymać przy życiu zamówione drzewka to zakupię także inne odmiany i dosadzę.
Ciekawa jest Twoja rozdrabniarka. Mógłbyś dać link do miejsca, gdzie ją zakupiłeś? Pod jakiej mocy wiertarkę podpinasz? Jak bardzo rozdrabnia owoce?
Tutaj jest ta rozdrabniarka:
https://www.eurowin.pl/pl/p/Rozdrabniacz...iczny/1102

Moim zdaniem każda wiertarka da radę, to nie są żadne obciążenia.

Stopień rozdrobnienia zależy od tego jak długo będziesz się znęcał Smile
[attachment=45]
Spokojnie można wyciskać.

Tylko ważne, żeby nie trzymać samej wiertarki, tylko też rozdrabniacz, bo inaczej skończysz tak:
[attachment=46]
Dzięki Wink

Zakupiłem trochę inny rozdrabniacz na początek Wink Pochwale się także prasą. Miała być na wiosnę, ale nie wytrzymałem i kupiłem trochę wcześniej. Przy zakupie stwierdziłem, że dobra będzie także do robienia soków z innych owoców - wiśnia, malina itp.
Wygląda solidnie! Fajny patent z tą wajchą do podnośnika. Był do tego w komplecie worek? Bo inaczej jabłka będą przeciskały się przez szpary.
Jeszcze potrzebujesz jakieś wiadro, najlepiej zamykane; poszukaj na allegro "odstojnik na miód".
Dzięki Wink
Wahałem się przed zakupem, ponieważ wybierałem po między drewnem dębowym a jasionem. Wybrałem to drugie. Z wyczytanych informacji wynikało, iż są porównywalnie wytrzymałe. Dodatkowo, w prezencie, dostałem także worek, także jest komplet Wink Teraz, kiedy zrobi się cieplej i będzie można sprzęt wystawić na zewnątrz, zakupię skrzynkę jakichkolwiek jabłek i przetestuje sprzęt. Powstanie soczek.
Co do kubełka, to jestem piwowarem domowym, więc kubłów u mnie dostatek Wink Większość to 15 L. Powinny wystarczyć, ponieważ u mnie spożycie niewielkie Wink
Niestety moje jabłonki nie rosną jakbym tego oczekiwał :/ Po części z powodu suchej gleby i zbyt dużego oddalenia od źródła wody, a po części dlatego, ze nie zabezpieczyłem ich na zimę i zostały trochę podgryzione przez dzikie zwierzęta. No nic. Zostawię je i poczekam, ale nie nastawiam się na owoce z tych drzewek. Może zostanę pozytywnie zaskoczony? :Smile
W tym roku planuję posadzić ze dwa - trzy drzewka na działce ogrodzonej i z możliwością podlewania. Dzwoniłem do jednej ze szkółek i okazało się, że maja angielskie drzewka cydrowe, ale niestety w cenach ok. 50 zł za sztukę w detalu. Aktualnie nie mogę sobie pozwolić na taki zakup, więc poszukam starych polskich odmian. Chociaż Kingston Black przydałby się ze względu na gorycz Smile
W tym momencie zacznę zbierać środki na rozdrabniarkę. Ze względu na niewielkie zapotrzebowanie na cydr (wole warzyć piwo :Smile ) rozglądam się za rozdrabniarką do gałęzi. Moglibyście polecić model? Czy te marketowe po 300zł nadają się? Można w takich prostych rozdrabniarkach poszerzyć otwór, aby wpadały większe kawałki jabłek lub nawet całe jabłka?
W tym sezonie bawiłem się trochę w szczepienie oczek na Antonówce. Wygląda na to, że kilka Kingston'ów się przyjęło, i też mam kilka Tremlett Bitter'ów.
Nie wiem dokładnie jak sytuacja wygląda obecnie, bo ostatnio sprawdzałem miesiąc temu, ale wyglądało obiecująco:
[attachment=135]

Drzewka są w kilkulitrowych doniczkach, mogę Ci podesłać, po kosztach wysyłki. Ale gwarancji nie daję!
Daj znać na PW jeśli jesteś zainteresowany.
A'propos rozdrabniarek, to sam takich nie używałem, ale wiem że są ludzie którzy się nimi posługują i sobie chwalą. Argumenty przeciw pojawiają się takie, że elementy z jakich są zrobione nie są odporne na kwas (który jest naturalnie obecny w soku), więc mogą szybciej korodować; również jest pewna obawa co do ewentualnych smarów/olei, które potencjalnie mogą przedostawać się do soku, bo w sumie szczelność mechanizmu przy rozdrabnianiu gałęzi nie jest priorytetem.
Stron: 1 2 3 4 5