Moje cydry
#21
Kiedyś mi się zdarzyła taka sytuacja, że fermentacja nie ruszyła - powodem było niedokładne wypłukanie damy po czyszczeniu środkami dezynfekującymi. Normalnie to się nie zdarza. Może faktycznie miałeś za stare te drożdże. Jak dasz nowe to przenieś tę damkę na kilkanaście godzin w cieplejsze miejsce, żeby drożdże szybciej ruszyły.
Odpowiedz
#22
Dzięki. Tak zrobię.

Ile czasu dać od dodania pirosiarczanu do nastawu zanim dodam nowe drożdże?
Odpowiedz
#23
12-24h wystarczy
Odpowiedz
#24
Dzięki za odpowiedź. Tak zrobiłem - dałem nawet więcej czasu 48h.
Kupiłem świeże drożdże i pożywkę. Trzymam kciuki, że teraz te dadzą radę.
Odpowiedz
#25
Czołem - w końcu. Ciężko było, ale drożdże ruszyły. Potrzebowały trochę czasu.
1) pierwsze partie drożdży miałem martwe, zwietrzałe. Za długo czekały na swoją kolej w otwartych opakowaniach (mimo ich zawinięcia i zamknięcia).
2) potraktowanie nastawu pirosiarczanem i odczekanie 48+ godzin - warto było. Uratowałem moszcz.
3) Druga partia nowych drożdży też niechętnie startowała. Może to efekt po piro, albo były nieśmiałe jak zobaczyły 29Blg (na opakowaniu zalecane do max 20Blg)
4) nie wiem czy to pomogło, ale zanim fermentacja ruszyła miałem na dnie warstwę drożdży czekających na niewiadomo co. Pomieszałem nastaw, czego nigdy nie robiłem, bo nie było potrzeby. Czy Wy mieszacie nastaw zanim zacznie się fermentacja?
5) jak już fermentacja ruszyła to jest teraz taka burzliwa, że wystawiłem butlę z 20 stopni w pomieszczeniu na dwór (liczę na zakres 0-10 stopni Celsjusza w ciągu doby). Z moich doświadczeń wynika, że to dobrze im zrobi - ostudzi im zapał.
Odpowiedz
#26
Nigdy nie mieszałem, ale też nie miałem takiego blg.
Pewne jest, że niska temperatura i więcej czasu na fermentację działa bardzo dobrze na późniejszy produkt, lepiej niż sprint w 20°C.
Powodzenia.
Odpowiedz


Skocz do: