2024-09-11 04:50 PM
Oprócz jabłek mam na działce trochę małych, różowych, bezpestkowych winogron. W smaku dość słodkie, ale po wyciśnięciu sok miał 18BLG. Przefiltrowałem go jak potrafiłem i zrobiłem pasteryzację. Standardowo zacząłem fermentację z drożdżami enovini (do 14%), pożywką, pektoenzymem i po tygodniu przelałem i dorzuciłem 6BLG cukru, aby łącznie było 24BLG (celowałem w 12%). Jeszcze trochę pobulgotało, a potem po ok 14 dniach od rozpoczęcia stanęło. Ciśnienie w rurce się wyrównało. Poczekałem trochę i przelałem. Tym razem drożdży zostało bardzo mało, wino jest dość przejrzyste, lekko zamglone.
No i teraz problem: wino ma ciągle ok. 10BLG, jest wyraźnie słodkie, a w smaku wyraźnie czuć alkohol. Grzeje jakby było te 12%+, choć to oczywiście może być złudne. Jest oczywiście bardzo słodkie, co mi nie do końca odpowiada. Sądząc po przejrzystości i braku nagazowania drożdże nie istnieją, więc prawdopodobnie nie wytrzymały ilości alkoholu.
Moje pytanie: dlaczego jest alkohol, a cukier został? Czy pomiar na początku był błędny (inna wyporność soku?) i nie zmierzył całego cukru? Czy może cukier, który czuję to nie glukoza/fruktoza ale coś niefermentującego?
BLG mierzę zwykłym "termometrem". Dotychczas cydr mierzył bezbłędnie.
No i teraz problem: wino ma ciągle ok. 10BLG, jest wyraźnie słodkie, a w smaku wyraźnie czuć alkohol. Grzeje jakby było te 12%+, choć to oczywiście może być złudne. Jest oczywiście bardzo słodkie, co mi nie do końca odpowiada. Sądząc po przejrzystości i braku nagazowania drożdże nie istnieją, więc prawdopodobnie nie wytrzymały ilości alkoholu.
Moje pytanie: dlaczego jest alkohol, a cukier został? Czy pomiar na początku był błędny (inna wyporność soku?) i nie zmierzył całego cukru? Czy może cukier, który czuję to nie glukoza/fruktoza ale coś niefermentującego?
BLG mierzę zwykłym "termometrem". Dotychczas cydr mierzył bezbłędnie.