6 godzin(y) temu
W tym roku wyczyściłem mój cydr Klarowinem Duo Rapid (chitozan + kieselsol). Wyklarował się bardzo ładnie. Nagazował się idealnie - drobne bąbelki, nie uciekają zbyt szybko, czuć je wyraźnie podczas picia. W zeszłym roku stosowałem inne metody klarowania (czekanie, klarowin zwykły, żelatyna). Za każdym razem bąbelki były większe i uciekały szybko podczas nalewania. Ewidentnie stopień wyklarowania jest tu istotny.
Natomiast jedna partia (cydr z pigwy+koncentratu soku pomarańczowego) w ogóle się nie nagazowała. Po 2 miesiącach chyba powinno już być choć kilka bąbelków. Czy to możliwe, że zbyt długie odstawienie po wlaniu ch+k spowodowało całkowite odfiltrowanie drożdży?
Rozwiązanie mam: mogę zawsze wstrzyknąć trochę drożdży. Ale ten cydr akurat świetnie działa jako grzaniec, więc gaz nie jest niezbędny.
Natomiast jedna partia (cydr z pigwy+koncentratu soku pomarańczowego) w ogóle się nie nagazowała. Po 2 miesiącach chyba powinno już być choć kilka bąbelków. Czy to możliwe, że zbyt długie odstawienie po wlaniu ch+k spowodowało całkowite odfiltrowanie drożdży?
Rozwiązanie mam: mogę zawsze wstrzyknąć trochę drożdży. Ale ten cydr akurat świetnie działa jako grzaniec, więc gaz nie jest niezbędny.

