2026-03-15 03:57 PM
Powyżej @Szo podał dobry plan walki z kolcorogiem.
W 2024 i 2025 prysnęłam tylko po 1 razie olejem w marcu. Nie zdążyłam prysnąć po 2-gim razie. Co roku maluję również pnie i grubsze gałęzie wapnem, a ono też jaja szkodników uszkadza.
W tym roku pryskałam 1 raz olejem, dwa tygodnie temu. Jak zdążę, to za tydzień lub dwa, prysnę olejem drugi raz.
Wczoraj cięłam sad i mogłam zrobić dokładną lustrację. Ilość nowych uszkodzeń na korze jest znikoma. Przeżyły więc tylko pojedyncze kolcorogi. W tym roku mieliśmy ostrzejszą zimę, więc może wreszcie pozbędę się pasożyta.
Wycięłam też kilka drzewek w celu zaszczepienia na pieńkach odmian cydrowych. Za dużo mam deserówek, których nie dało się przechowywać. Zauważyłam, że stare uszkodzenia po kolcorogu zostały ładnie zabliźnione wewnątrz kory.
W 2024 i 2025 prysnęłam tylko po 1 razie olejem w marcu. Nie zdążyłam prysnąć po 2-gim razie. Co roku maluję również pnie i grubsze gałęzie wapnem, a ono też jaja szkodników uszkadza.
W tym roku pryskałam 1 raz olejem, dwa tygodnie temu. Jak zdążę, to za tydzień lub dwa, prysnę olejem drugi raz.
Wczoraj cięłam sad i mogłam zrobić dokładną lustrację. Ilość nowych uszkodzeń na korze jest znikoma. Przeżyły więc tylko pojedyncze kolcorogi. W tym roku mieliśmy ostrzejszą zimę, więc może wreszcie pozbędę się pasożyta.
Wycięłam też kilka drzewek w celu zaszczepienia na pieńkach odmian cydrowych. Za dużo mam deserówek, których nie dało się przechowywać. Zauważyłam, że stare uszkodzenia po kolcorogu zostały ładnie zabliźnione wewnątrz kory.
Mów mi Małgorzato :)

